Reklama

PBOC w centrum uwagi

Na poprawę sentymentu na rynkach akcji w głównej mierze złożyły się ostatnie działania banków centralnych, a także zyskujące w tym tygodniu ceny ropy naftowej oraz zmniejszenie się ryzyka dotyczącego możliwej dewaluacji chińskiego juana.

Patrząc na dzisiejsze notowania najważniejszych indeksów giełdowych na świecie widać, że wśród inwestorów panuje umiarkowany optymizm.

Dzisiejsza sesja jest swego rodzaju nowym otwarciem dla indeksów na Wall Street, po tym jak wczoraj udało się im odrobić tegoroczne straty po burzliwym styczniu oraz lutym. Jest to swoista druga szansa dla giełdowych byków i widać, że dobrze ją wykorzystują. Indeks S&P 500 powrócił ponad poziom 2030 pkt. Od startu indeks zyskał ponad 0,44%. Najwięcej zyskują spółki z sektora finansowego.

Ponadto trzeba pamiętać, że dzisiaj wygasają również opcje oraz kontrakty futures na akcje. Równie dobrze radzą sobie Dow Jones, a także Nasdaq. W stosunku do wczorajszego zamknięcia zyskują odpowiednio 0,53% oraz 0,23%. Ponadto notowaniom spółek naftowych pomagają wciąż drożejące ceny ropy. Po wczorajszych wzrostach jej cena ponownie zwyżkuje o ponad 1,5%, a baryłka ropy WTI kosztuje już prawie 42 dolary.

Reklama

Dzisiejszym wzrostom za oceanem nie zaszkodziły nawet nieco mniej pozytywne, szczególnie w kontekście rynków akcyjnych, dane Uniwersytetu Michigan. Indeks UoM badający zaufanie konsumentów wyniósł 90 pkt, wobec oczekiwanych 92,2 pkt. Wyniki wskaźnika podążyły za słabym raportem o sprzedaży detalicznej z poprzedniego tygodnia. Wyniki są niepokojące, bo można je interpretować jako pogorszenie dalszych perspektyw dla popytu ze strony gospodarstw domowych. Co więcej to nie koniec złych wieści dla rynków akcji, ponieważ zanotowano wzrost oczekiwań inflacyjnych. W perspektywie roku zwiększyły się one do 2.7% w porównaniu do 2.5% w styczniu i lutym.

Na starym kontynencie również obserwujemy umiarkowane wzrosty. Po słabej wczorajszej sesji niemiecki DAX ponownie rośnie i powoli zmierza w stronę 10 tys. pkt. Niemniej jednak wciąż brakuje mu około 400 pkt, aby odrobić straty z początku roku. Na pozostałych europejskich parkietach widzimy podobne tendencje pro-wzrostowe.

Dobrze na tym tle wypada warszawski WIG 20, który nie dość, że już jakiś czas temu wymazał straty z początku roku to powrócił na poziomy z listopada ubiegłego roku. W czasie sesji europejskiej nie byliśmy świadkami publikacji istotnych danych. Natomiast w sesji azjatyckiej ważnym wydarzeniem było kolejne podwyższenie fixingu dla chińskiego juana przez PboC, przez co tamtejsza waluta jest najmocniejsza od 3 miesięcy. Zmniejsza to obawy związane z możliwością dewaluacji juana, która to wywołała drastyczne załamanie na światowych rynkach akcji w sierpniu ubiegłego roku.

Dowiedz się więcej na temat: centrum uwagi | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »