Reklama

Perspektywy światowej gospodarki ciążą złotemu

Euro/dolar po wczorajszym odbiciu do poziomu 1,3240 w czasie sesji azjatyckiej zniżkował z powrotem do dolnej bandy kanału wzrostowego i dziś nad ranem znajduje się na poziomie 1,32. W dalszej części dnia kurs EUR/USD powinien przebić wspomnianą bandę kanału i zejść poniżej wczorajszego dołka na poziomie 1,3160.

Najbliższe wsparcie znajduje się przy poziomie 1,2970 i wyznaczone jest przez dołek z połowy lutego. Scenariusz osłabienia euro wydaje się w obecnych warunkach rynkowych bardzo prawdopodobny.

Reklama

Po dwóch miesiącach wzrostów na giełdach, surowcach oraz większym zainteresowaniu aktywami uważanymi za bardziej ryzykowne inwestorzy obecnie stają się coraz bardziej ostrożni. Wczoraj mimo zaskakująco pozytywnego odczytu indeksu ISM dla usług w lutym w Stanach Zjednoczonych (wzrost z 56,8 do 57,3 pkt., mimo prognozy zakładającej spadek do 56 pkt.), wszystkie główne, amerykańskie indeksy zakończyły notowania na minusie. Spadki również panowały na giełdach azjatyckich. Rosnące ceny ropy oraz kolejne niepewności związane z greckim zadłużeniem zniechęcają inwestorów do bardziej ryzykownych ruchów.

Wczoraj dwanaście kluczowych instytucji finansowych zgodziło się uczestniczyć w operacji zamiany greckich obligacji. Cała dwunastka zasiadała w komitecie (pod auspicjami Międzynarodowego Instytutu Finansowego) negocjującym warunki restrukturyzacji greckiego długu w imieniu 450 instytucji finansowych.

Przystąpienie tej grupy do "bond swap" jest co prawda ważnym krokiem w kierunku powodzenia całej operacji, jednak była to decyzja spodziewana i nie gwarantująca partycypacji pozostałych wierzycieli. Kalendarz odczytów makroekonomicznych jest dziś bardzo ubogi.

Poznamy jedynie rewizję dynamiki PKB w strefie euro w czwartym kwartale 2011 roku. Natomiast w Stanach Zjednoczonych dziś jest tzw. "Super Tuesday", czyli prawybory w dziewięciu stanach. Wynik dzisiejszego głosowania przyciągnie dużą uwagę, gdyż może on jasno wyznaczyć, który z kandydatów (Mitt Romney czy Rick Santorum) ostatecznie wystartuje w wyborach prezydenckich.

Nad ranem złoty osłabia się.

Kurs EUR/PLN wynosi 4,1550, a USD/PLN 1,1460. Przyczyny osłabienia złotego należy upatrywać w prognozach spowolnienia światowego wzrostu gospodarczego. Wczorajsze słabe odczyty indeksów PMI dla usług w europejskich gospodarkach, obniżenie celów wzrostu gospodarczego w Chinach do najniższego poziomu od ośmiu lat oraz rosnące ceny ropy uzasadniają obawy inwestorów. W najbliższych dniach złoty może lekko tracić głównie z powodu realizacji zysków. Nie spodziewamy się jednak głębokiego osłabienia polskiej waluty.

Dziś kurs EUR/PLN nie powinien wzrosnąć wyżej niż 4,1650, a USD/PLN 3,1550. Dziś rozpoczyna się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która jutro ogłosi decyzje w sprawie stóp procentowych. Podobnie jak rynek oczekujemy pozostawienia kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie 4,5 proc.

Sporządził:

Szymon Zajkowski

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Dowiedz się więcej na temat: perspektywy | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »