Reklama

Po danych z Niemiec euro wyhamowało

O 8:00 pojawiły się odczyty z Niemiec na temat dynamiki zamówień w przemyśle. Otóż w marcu dynamika ta była ujemna w skali miesięcznej (spadek o 2,8 proc.), zaś w skali rocznej co prawda dodatnia (1,5 proc.), ale dużo niższa od przewidywanej, liczono bowiem na 4,3 proc. (oraz na 0,3 proc. m/m).

Na EUR/USD wyhamowanie

Reklama

Taki odczyt raczej nie wsparł dalszej aprecjacji na eurodolarze, a wręcz przeciwnie. Wczoraj kurs dochodził do 1,3950, teraz jest nieco niżej - w okolicy 1,3920. Przez całą sesję nie będzie raczej odczytów makro, przynajmniej takich, które mogłyby znacząco wpłynąć na EUR/USD - ale ważna będzie godzina 16:00. Wtedy bowiem Janet Yellen wystąpi w Kongresie USA, co przynajmniej dziś po południu przyciągnie uwagę inwestorów. Rynek tradycyjnie będzie starał się zinterpretować w jakiś sposób jej słowa. Tradycyjnie też gra będzie szła o to, czy można te słowa odebrać jako ew. przyspieszenie procesu redukcji operacji QE. Na razie jednak Yellen kontynuuje w zasadzie politykę Bena Bernanke.

Warto pamiętać, że jutro o 14:30 będziemy mieli konferencję po posiedzeniu EBC. Tym razem wszyscy będą słuchać Mario Draghi i tego co powie o ewentualnym luzowaniu ilościowym w Strefie Euro - które mogłoby osłabić euro i w takim razie umocnić dolara.

Dziś komunikat

O 16:00 będziemy słuchać nie tylko Janet Yellen za Oceanem, ale i komunikatu krajowego, wydanego przez Radę Polityki Pieniężnej. Co prawda USD/PLN i EUR/PLN w gruncie rzeczy zależą mocno od EUR/USD, ale gdyby w komunikacie uraczono nas czymś zaskakującym, to możliwe będą jakieś ruchy. Miejmy na uwadze, że po skoku wzwyż na eurodolarze złoty mocno stoi w stosunku do amerykańskiej waluty - nad ranem notowano kursy rzędu 3,0130, a nawet teraz, po wyraźnym osłabieniu, czyli po prostu korekcie, nie doszliśmy nawet do 3,02. Okazje do kupna wciąż są dobre. Oczywiście okolice 3,04 to bezpieczny opór.

Na EUR/PLN też się wczoraj złoty umocnił, ale ostatecznie mamy teraz znów kurs powyżej 4,20, mianowicie 4,2020 i widać lekkie osłabienie złotego. Ogólny trend jest na tej parze wzrostowy, o czym trzeba - jak na razie - w dłuższym terminie pamiętać. O ile dzisiejsze komunikaty z godziny 16:00 (amerykański i polski) oraz jutrzejsze wystąpienie Mario Draghiego nie odwrócą całkowicie sytuacji (raczej nie).

Tomasz Witczak

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: Ale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »