Reklama

Po konferencji RPP

Dzisiejsze minima na eurodolarze, notowane ok. godziny 11-12, to nawet 1,1730. Z drugiej strony mieliśmy też i wyraźny szczyt przy 1,1840, zaliczony na krótko przed 15. Zgodnie zatem z naszą poranną prognozą, zmienność była większa niż np. wczoraj.

Rankiem EUR/USD sytuował się nisko, wpływ na to mogła mieć m.in. kolejna wypowiedź Mario Draghiego z EBC dla prasy (gdzie potwierdził duże prawdopodobieństwo wprowadzenia operacji QE). Walucie Strefy Euro nie pomogły nawet nieco lepsze od prognoz dane ze Strefy Euro. Z drugiej strony, o 14:30 pojawiły się dość słabe informacje zza Oceanu. Otóż sprzedaż detaliczna w grudniu spadła w USA o 1 proc. m/m, a zakładano utrzymanie jej na dotychczasowym poziomie. Obniżono też wynik listopadowy (z 0,5 proc. do 0,1 proc.).

Rynki wykorzystały to jako pretekst do zbicia wartości dolara. Oczywiście nie jest tak, że nagle miliony inwestorów (zwłaszcza tych "dużych") uznały, że teraz górę weźmie Europa i wypada pożegnać się z dolarem etc. Po prostu był to dobry moment do korekty, być może odczytano to jako sygnał, że podwyżka stóp w Stanach w razie czego może być nieco później niż się zakłada. Wreszcie, last but not least, handel jest w dużej mierze zautomatyzowany - i algorytmy mogą w taki właśnie, dość standardowy sposób, reagować na określone dane. Zresztą, tak czy inaczej chwilowa euforia została szybko ostudzona, a po 16:20 mamy już 1,1790, czyli wszystko wraca do pro-dolarowej normy.

Reklama

RPP nie obniżyła dziś stóp procentowych. Z drugiej strony, gremium to nie wyklucza takiego ruchu, zwłaszcza jeśli wydłuży się okres deflacji w rodzimej gospodarce, a wzrost PKB będzie zwalniał. Prawdopodobnie jednak ruch taki nie nastąpi jeszcze w lutym, bo dopiero w marcu NBP przygotuje raport o inflacji, który przeanalizują członkowie Rady.

Dolara można było dziś kupić chwilami - dzięki zwyżce EUR/USD - za niewiele ponad 3,62 zł, co było relatywnie niezłą ceną (w ciągu dnia bowiem wykres USD/PLN otarł się nawet o 3,66). EUR/PLN ok. 16:30 rezyduje przy 4,2740. Niemal na pewno do końca tygodnia obszary wahań będą równe 3,60 - 3,66 oraz 4,25 - 4,30, a w prawdopodobnie wszystko będzie się rozgrywać w węższych pasach, w środku owych zakresów.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »