Reklama

Po naftowych emocjach nowy dzień

Kartel OPEC, jak wiadomo, zawarł wczoraj porozumienie, w myśl którego wojna cenowa i nadprodukcja ropy powinny zostać nieco ograniczone - do 32,5 mln baryłek dziennie. To obniżka o 1,2 mln baryłek w relacji do obecnego poziomu. Także i kraje spoza kartelu powinny obniżyć swoje wytwórstwo.

Ropa WTI Crude pozycjonuje się teraz, jeśli brać pod uwagę forexowe kontrakty, na poziomie 50,1 dolara za baryłkę. Kurs zbliża się zatem do istotnego oporu (mniej więcej 51 - 52 dolary), którego w tym roku jeszcze nie pokonano.

Eurodolar jest przy 1,0615 - tu nie ma dramatycznych zmian, dalej rozgrywana jest dość szeroka konsolidacja, którą w dużym przybliżeniu można opisać jako "od zero piątki do zero siódemki". Krążymy zatem wokół 1,06 - tak jak to zapowiadaliśmy kilkanaście dni temu. Można ów fakt jakoś sobie zinterpretować i zrozumieć, nawet przekonująco - oto bowiem rynek czeka na podwyżkę stóp w USA (co umocniło dolara), ale też i znacząco ją wycenił (tak więc nie ma powodu, by zbijać kurs pary jeszcze bardziej).

Reklama

Dziś w programie mamy przede wszystkim indeksy PMI dla przemysłu. W nocy napłynęły wyniki chińskie i japońskie, o 9:55 powinniśmy poznać odczyt niemiecki, o 10:00 wynik dla Strefy Euro. W USA analogiczny wskaźnik podany zostanie o 15:45, o 16:00 przyjdzie czas na ISM dla tego samego sektora. Po drodze mamy jeszcze PMI dla przemysłu Wielkiej Brytanii (o 10:30). Do tego o 11:00 poznamy bezrobocie Strefy Euro (październikowe). Publicznie wypowiedzą się przedstawiciele Fed: L. Mester (o 14:30) i R. Kaplan (o 15:00).

Tymczasem w Stanach nowa administracja Trumpa zapowiada przyszłe działania. Minister finansów Steven Munchin, były bankier Goldman Sachsa i twórca własnego funduszu hedgingowego (oraz sponsor produkcji filmowych), zapowiedział potężne cięcia podatkowe, największe od czasów Reagana. Ma to być m.in. obniżka podatku dochodowego od firm. Dowartościowana (redukcją obciążeń) ma zostać również klasa średnia.

PKB za III kwartał wypadł u nas, jak pamiętamy, słabo - stąd wiele instytucji obniżyło prognozy dynamiki wzrostu gospodarczego naszego kraju na rok bieżący i przyszły. Z drugiej strony, resort rozwoju mimo wszystko liczy na lekką poprawę w IV kwartale. Co ciekawe, zdaje się zanikać deflacja, jak wynika z wczorajszych danych GUS.

Dziś o 9:00 poznamy PMI dla przemysłu Polski, prognozuje się wzrost z 50,2 pkt do 50,9 pkt - ale może przy ostatnich danych (na temat produkcji przemysłowej czy sprzedaży detalicznej) powinniśmy być bardziej sceptyczni?

Co do walut, to na EUR/PLN mamy 4,45 z kawałkiem. To wciąż nie jest jeszcze przebicie okolicy oporowej, ta mieści się blisko grosz wyżej - ale jednak złoty popadł w niełaskę. Na USD/PLN mamy 4,1930 - tutaj górna granica kilkunastodniowych wahań zdołała się obronić, na co stawialiśmy zresztą wczoraj wieczorem. GBP/PLN jest przy 5,2550.

Tomasz Witczak

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »