Reklama

Po przemówieniach

Jesteśmy już zarówno po przemówieniu Mario Draghiego - szefa Europejskiego Banku Centralnego (wczoraj o 14:30), jak i tym bardziej po środowym wystąpieniu Janet Yellen, dowodzącej Rezerwą Federalną.

Yellen, jak wiadomo, postanowiła na razie zasadniczo nie zmieniać polityki monetarnej, podkreśliła - w zgodzie z teorią, która stoi za operacją QE - że wciąż należy uważnie obserwować dane o bezrobociu czy ogólnie z rynku pracy (zwłaszcza, jeśli ostatnie dobre odczyty miałyby być jedynie chwilowym zjawiskiem).

Z drugiej strony, Draghi dał do zrozumienia, że euro jest zbyt mocne, nieproporcjonalnie do siły gospodarczej regionu - i że może dojść do "niekonwencjonalnych działań". Chyba osiągnął swój cel, bo na razie EUR/USD jest w pobliżu 1,3840 - a nie np. 1,3950, jak to się zdarzało wczoraj i przedwczoraj (po prawdzie, notowano jeszcze wyższe kursy, gdyby brać pod uwagę ostateczne maksima).

Reklama

W istocie jednak ruch, o którym mowa, to skromny ruch w porównaniu z całą skalą trendu wzrostowego na eurodolarze. Dlatego nawet jeśli przez jakiś czas nie będzie podejść ku 1,40, to i tak nie musi to oznaczać drastycznej zmiany trendu - być może raczej jakąś formę konsolidacji. Techniczne wsparcia to najpierw poziom obecny (1,3840), potem okolice 1,3790 - 1,38, 1,3673.

Słabszy i mocniejszy orzeł

Dość ciekawe jest to, że USD/PLN poszedł w górę, już mniej więcej ku 3,02 (a przecież zdarzały się ostatnio poziomy o 2 grosze niższe), zaś EUR/PLN stoi nader nieźle, w granicach 4,18, a chwilami i niżej. To testowanie wsparcia i wydaje się, że tylko powrót na północ na eurodolarze mógłby pozwolić na trwałe przerwanie tego poziomu i zejście niżej. Z drugiej strony, pierwszy opór na tej parze to mniej więcej 4,1880.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: waluty | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »