Reklama

Po serii spadków EUR/USD zwyżkuje

Podczas sesji azjatyckiej poprawiły się nieco nastroje inwestorów, co widoczne było w notowaniach głównych indeksów rynku kapitałowego (wzrosty na wszystkich największych indeksach w Azji) oraz w notowaniach EUR/USD.

Euro osłabiło się wczoraj względem dolara amerykańskiego, a spadek notowań głównej pary walutowej sięgnął poziomu 1,3970 - poziom ten nie został pokonany i nadal wyznacza silne wsparcie dla tej pary walutowej, gdyż - oprócz wczorajszego ruchu spadkowego - wartość ta wynika z notowań eurodolara w pierwszej połowie lipca. Jednak w czasie sesji w Azji kurs EUR/USD zwyżkuje do 1,4080, kończąc tym samym serię sześciu spadkowych sesji.

Reklama

Podczas sesji azjatyckiej bank centralny Japonii (BoJ) pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie (zakres 0-0,1 proc.), co oczywiście było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. W czasie wczorajszej sesji, po usztywnieniu kursu EUR/CHF, jen, który również zaliczany jest do grupy instrumentów określanych mianem safe haven, stracił na wartości. Kurs USD/JPY zwyżkował do 77,70 - dzienną stopę zwrotu wynoszącą nieznacznie powyżej 1 proc. traderzy ocenili jako niezbyt wysoką, szczególnie, że wczorajsza logarytmiczna stopa zwrotu. na EUR/CHF wyniosła powyżej 9 proc. Natomiast w czasie sesji w Azji jen umocnił się względem dolara, a kurs USD/JPY kształtuje się w okolicy 77,20.

Reakcja ta spowodowana była powstrzymaniem się BoJ od dalszej stymulacji - program wykupu aktywów wynosi nadal 50 bln JPY. Z powodu usztywnienia kursu EUR/CHF inwestorzy prawdopodobnie będą poszukiwać nowych "bezpiecznych przystani", więc jen może się umacniać. Jednak pamiętać należy, iż BoJ również może interweniować na rynku tak, aby nie dopuścić do znaczącego umocnienia jena, co niekorzystne jest rzecz jasna dla gospodarki japońskiej opartej w dużej mierze na eksporcie.

Sesja na Dalekim Wschodzie przyniosła dość dynamiczne umocnienie dolara australijskiego. Kurs AUD/USD pokonał poziom 1,0600. Aprecjacja "Aussie" wynika z lepszych danych makroekonomicznych z gospodarki australijskiej. Okazało się, że wzrost gospodarczy tej gospodarki za drugi kwartał osiągnął w ujęciu kwartalnym i rocznym odpowiednio: 1,2 proc. oraz 1,4 proc. podczas, gdy rynek oczekiwał odczytu na poziomie 0,9 proc. i 0,5 proc. Lepsze dane doprowadziły do dość silnego umocnienia dolara australijskiego, co poniekąd wynikać może równie dobrze z lepszych danych, jak i relatywnie mniejszej od popularniejszych par płynności rynkowej.

Dzisiaj inwestorzy poznają dane makroekonomiczne dotyczące sektora przemysłowego w Wielkiej Brytanii oraz Niemczech. W pierwszym przypadku oczekuje się, że produkcja przemysłowa wzrosła o 0,1 proc. m/m. Natomiast produkcja przemysłowa w Niemczech prawdopodobnie wzrosła w ujęciu miesięcznym 0,5 proc. Oprócz tego inwestorzy zapoznają się o godz. 20.00 z odczytem Beżowej Księgi dotyczącej amerykańskiej gospodarki. Istotnym wydarzeniem w czasie dzisiejszej sesji może być wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech w sprawie legalności pomocy udzielonej krajom peryferyjnym strefy euro.

Z rana złoty zyskuje na wartości względem euro, dolara i funta. Kurs EUR/PLN zniżkuje z wczorajszych poziomów powyżej 4,2400 do ok. 4,2050. Zniżkuje również kurs USD/PLN - kurs ten spadł poniżej 3,0000. Wartość kursu CHF/PLN nie zmienia się oczywiście znacząco po usztywnieniu kursu EUR/CHF, i kształtuje się ciągle w okolicy 3,5000. Na dzisiejsze notowania złotego wpływ mieć będą dane z gospodarki największego partnera handlowego Polski, czyli Niemiec (wspomniany sektor przemysłowy). Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmuje decyzję o stopie procentowej. RPP najprawdopodobniej nie zmieni kosztu pieniądza, jednak istotniejszy będzie komunikat z posiedzenia zaprezentowany o godz. 16.00. Wydźwięk tego komunikatu może wpłynąć na notowania złotego.

Adam Mizera

Dowiedz się więcej na temat: waluty | EUR/USD

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »