Reklama

Po wzrostach czas na odpoczynek?

Wypowiedzi członków Fed zapowiadających rychły koniec ery niskich stóp procentowych, dalszy wzrost ceny ropy naftowej oraz brak ważnych danych z USA mogą w najbliższym czasie posłużyć inwestorom za pretekst do realizacji zysków.

O ile o amerykańskim rynku nieruchomości zdecydowanie nie można powiedzieć, by wykazywał w ostatnich tygodniach oznaki ożywienia, to w przypadku rynku pracy sytuacja wygląda bardziej optymistycznie.

Reklama

Wczoraj dowiedzieliśmy się m.in., że w sektorze prywatnym w marcu powstało ponad 200 tys. nowych miejsc pracy, a w czwartek poinformowano, że liczba nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych pozostaje poniżej 400 tys. W ubiegłym tygodniu wyniosła ona 388 tys., co było wynikiem gorszym od oczekiwań ekonomistów, ale jednocześnie lepszym niż przed tygodniem, kiedy po weryfikacji liczba wniosków sięgnęła 394 tys. Inne dane makroekonomiczne nie dawały inwestorom wielu powodów do optymizmu - skurczyły się zamówienia na dobra trwałego użytku (o 0,6 proc m/m, oczekiwano spadku o 0,9 proc.) i zamówienia w przemyśle (o 0,1 proc. m/m, oczekiwano wzrostu o 0,6 proc.), a indeks Chicago PMI spadł z 71,2 do 70,6 pkt.

Na rynku akcji indeksy z Wall Street po neutralnym rozpoczęciu notowań zmagały się z okolicami wczorajszego zamknięcia. Z czysto technicznego punktu widzenia bykom przydałoby się kilka sesji odpoczynku po ostatnich wzrostach. Niezbyt gwałtownej realizacji krótkoterminowych zysków może sprzyjać ubogi w ważne publikacje makroekonomiczne kalendarz na przyszły tydzień. Na warszawskim parkiecie WIG20 przez większą część dnia zyskiwał na wartości ok. 0,5 proc., głównie dzięki odrabiającemu wczorajsze straty KGHM oraz reprezentantom sektora finansowego - BRE Bankowi, Bankowi Pekao i Getin Holding. Ostatecznie przy obrotach przekraczających 800 mln PLN indeks ten odnotował wzrost o 0,4 proc., podczas gdy w Londynie i Paryżu główne barometry rynków akcji spadły o ok. 0,5 proc.

Na rynku walutowym na wartości zyskiwało euro, ponieważ przyspiesza inflacja w strefie euro, która od grudnia znajduje się powyżej celu banku centralnego, co najprawdopodobniej znaczy, że końca dobiega okres rekordowo niskich stóp procentowych. W marcu inflacja wyniosła 2,6 proc., ekonomiści prognozowali jej spadek do 2,3 proc. r/r z poziomu 2,4 proc. w lutym. Na rynku surowców po południu cena ropy zbliżała się do ostatnich rekordowych poziomów (ok. 106 USD za baryłkę). Jeszcze dynamiczniej odbijały się ceny produktów rolnych - pszenica, owies, kukurydza i soja były tuż przed zakończeniem sesji w Europie od 3 proc. do 6 proc. droższe niż dzień wcześniej.

Łukasz Wróbel

Dowiedz się więcej na temat: "Czasem | wzrosty | akcje | waluty | cena ropy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »