Reklama

Początek sezonu wyników wspiera powrót na szczyty

Mimo wysokich rentowności nastroje na rynkach finansowych pozostają dość dobre. Oprocentowanie amerykańskich dziesięciolatek pozostaje powyżej 1.6 proc., co nie przeszkodziło zakończyć wczorajszej sesji na Wall Street na ponad 0.5 proc. plusach.

Dziś jednak notowania kontraktów terminowych nieznacznie osuwają się na południe. W przypadku S&P 500 pozostajemy jednak powyżej 4500 pkt. Niemiecki Dax od początku tygodnia konsoliduje się natomiast w przedziale 15400-15500 pkt. Komentarze pojawiające się z Fed jasno wskazują, że do ograniczenia tempa skupu aktywów powinno dojść w listopadzie.

Opublikowane wczoraj wyniki Johnson & Johnson zostały dobrze odebrane, a Netflix pozytywnie zaskoczył liczbą subskrybentów. Rezultat działalności Procter & Gamble przez wzrost kosztów nie spodobał się już inwestorom tak mocno. Mimo wzrostu sprzedaży przełożyło się to na obniżenie marż. Dziś opublikowane zostaną wyniki Tesli. Jak na razie pozytywny odbiór sezonu wyników przykrywa obawy związane z inflacją. Kolejne dobre raporty finansowe mogą zatem sprzyjać powrotowi indeksów na szczyty.

Reklama

Na rynku surowcowym notowania ropy nieznacznie cofają się z 7-letnich szczytów. Baryłka WTI pozostaje jednak cały czas blisko 82 USD. Jak wynika z wczorajszego raportu API poziom stanów magazynowych ropy w ubiegłym tygodniu zwiększył się zgodnie z oczekiwaniami o 1.7 mln baryłek. Potwierdzenie wzrostu stanów magazynowych w dzisiejszych oficjalnych danych powinno uspokajać nieco sytuację na rynku czarnego złota.

Na rynku walutowym wysokie rentowności nieco pomagają dolarowi, ale kurs EURUSD pozostaje powyżej 1.16. Dalsze wzrosty widać również w przypadku walut surowcowych. Zarówno notowania AUDUSD jak i NZDUSD wychodzą na 3-miesięczne szczyty. Wzrost rentowności i dywergencja w polityce monetarnej pomiędzy USA a Japonią przekłada się jednak na kontynuację wzrostów na rynku USDJPY, gdzie notowania wychodzą powyżej 114 i testują 4-letnie maksima. Opublikowane dziś rano słabsze od prognoz dane o inflacji w Wielkiej Brytanii zaciążyły nieco na notowaniach funta, a para GBPUSD spada poniżej 1.38. Choć dynamika cen spowolniła, to jednak w dalszym ciągu pozostaje powyżej celu Banku Anglii, co nie wyklucza podwyżki stóp podczas listopadowego posiedzenia. Dynamika cen spadła do 3.1 proc. r/r z 3.2 proc. r/r poprzednio, ale przez problemy związane z łańcuchem dostaw inflacja może podskoczyć do 4 proc. w końcówce roku, zatem dzisiejsze dane nie powinny zmienić jastrzębiego nastawienia BoE.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »