Reklama

Podtrzymanie presji na złotym, inwestorzy śledzą sytuację we Włoszech

Wtorkowy, poranny handel na rynku FX nie przynosi większej zmiany - w dalszym ciągu obserwujemy mocnego dolara, co ciąży walutom z koszyka EM. Złoty kwotowany jest następująco: 4,3070 PLN za euro, 3,7036 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,7293 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,9257 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,202 proc. w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie godziny handlu na rynku FX nie zmieniły znacząco obrazu i układu na notowaniach PLN. Byliśmy świadkami w dużej mierze kopii sytuacji z piątku, gdzie próba odbicia na EUR/USD została "spacyfikowana", co miało bezpośrednie przełożenie m.in. na PLN. Warto jednak dodać, iż wydarzenia ostatnich godzin odbywały się na płytszym niż zazwyczaj rynku z uwagi na dzień wolny od handlu w USA. Głównym czynnikiem ograniczającym popyt na bardziej ryzykowne aktywa jest sytuacja we Włoszech. Brak możliwości uformowania rządu (i postępujący konflikt z prezydentem) zbliżają nas najpewniej do scenariusza przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Reklama

Ów wydarzenie traktowane byłoby przez rynki jako swoiste referendum we Włoszech dot. warunków uczestnictwa w Strefie Euro - ostatnie kandydatury na ministrów ruchu 5 gwiazd/la ligi nosiły znamiona nastawienia antyunijnego. Lokalnie brak jest istotniejszych czynników do handlu stąd uwaga inwestorów skupia się na sytuacji na szerokim rynku.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z kraju. RPP odbędzie 1-dniowe, bezdecyzyjne posiedzenie. Na szerokim rynku warto bliżej przyjrzeć się popołudniowym danym z USA dot. indeksu cen domów oraz CB. W szerszym ujęciu inwestorzy obserwować będą w dalszym ciągu sytuację we Włoszech.

Z rynkowego punktu widzenia sytuacja techniczna na parach nie uległa zmianie. W dalszym ciągu notowania PLN testują kilkumiesięczne (lub jak w przypadku USD/PLN 10-miesięczne) minima. Zarówno EUR/PLN jak i USD/PLN posiadają potencjał wygenerowania ruchu spadkowego, jednak kluczowym czynnikiem pozostaje tu wycena dolara i globalny układ typu risk off/on.

Konrad Ryczko

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »