Reklama

Połowiczny sukces Greków

Grecja: Parlament zaakceptował dzisiaj rano porozumienie z wierzycielami, które umożliwia wypłatę (w transzach) środków z tzw. trzeciego programu pomocowego o wartości blisko 86 mld EUR.

Dokument wyznacza cele fiskalne, jakie musi spełnić Grecja, a także listę reform (też tych, które powinny zostać przeprowadzone zanim program zostanie uruchomiony). Porozumienie powinno zostać zaakceptowane dzisiaj po południu przez Eurogrupę (spotkanie rozpoczyna się o godz. 15:00), a także niektóre parlamenty krajów członkowskich strefy euro, zwłaszcza Niemcy. Wbrew wcześniejszym obawom z rozmów nt. udziału w programie nie zrezygnowali przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego

Reklama

Grecja: Parlament przyjął porozumienie przy sporej liczbie głosów za (222) i 64 przeciw, oraz 11 wstrzymujących się i 3 nieobecnych. To jednak zasługa opozycyjnej Nowej Demokracji, która wsparła ustalenia z wierzycielami. W samej Syrizie wzrósł natomiast odsetek "zbuntowanych". Aż 32 parlamentarzystów głosowało przeciw, 11 się wstrzymało od głosu. To sprawia, że siła koalicji (Syrizy i Niezależnych Greków) spadła poniżej 120 głosów. Premier Tsipras już zapowiedział głosowanie nad wotum zaufania dla rządu, ale po 20 sierpnia (Grecy liczą, że wcześniej dostaną transzę na spłatę 3,5 mld EUR długu wobec Europejskiego Banku Centralnego).

Eurostrefa: Wstępne dane nt. PKB okazały się słabsze od oczekiwań - w II kwartale gospodarka wzrosła o 0,3 proc. k/k i 1,2 proc. r/r

Naszym zdaniem: Premier Tsipras liczył na to, że z "niepokornymi" posłami rozprawi się na wrześniowym zjeździe Syrizy, ale sytuacja pokazała, że problem jest większy. Opozycyjna Nowa Demokracja z oczywistych powodów zapowiedziała, że nie da wotum zaufania rządowi, chociaż sondaże nie dają jej możliwości powrotu do władzy. Wcześniejsze wybory na jesieni (które stają się coraz bardziej prawdopodobne) mogą jednak jeszcze bardziej skomplikować sytuację na greckiej scenie politycznej i utrudnić realizację reform, do których Grecy się zobowiązali i tym samym postawić pod znakiem zapytania wypłatę kolejnych transz pomocy z trzeciego bailoutu. Innymi słowy, będziemy obserwować to, co już było, a hasło Grexit za kilka(naście) miesięcy może powróci na czołówki agencji informacyjnych... Nie dziwi, zatem fakt, że inwestorzy na greckie porozumienie zareagowali ostrożnie. Oczywiście zawsze można liczyć na szeroki front narodowy w Grecji, czyli tzw. porozumienie ponad podziałami, które będzie przestrzegać ustaleń z wierzycielami, ale czy to będzie możliwe? Najbliższe 2 tygodnie to pokażą (głosowanie nad wotum zaufania odbędzie się najpewniej jeszcze w sierpniu).

Wspólnej walucie mogą zaszkodzić też słabsze dane makro z europejskiej gospodarki, co pokazał dzisiejszy odczyt PKB w II kwartale. Tendencje rozkładają się względnie równomiernie, czyli gorzej "wyszły" też Niemcy.

Niemniej wykres koszyka BOSSA EUR nie wygląda źle. W tym tygodniu doszło do wybicia ponad opór 113,40-50 pkt., co teoretycznie daje szanse na testowanie strefy 115,00-115,50 pkt. w kolejnych tygodniach. Tym samym technika zdaje się stać w pewnej sprzeczności z "fundamentami".

Sprzedaż detaliczna w USA wrosła w lipcu o 0,6 proc. m/m (oczekiwano 0,4 proc. m/m), a bez samochodów o 0,4 proc. m/m (zgodnie z szacunkami). Cotygodniowe bezrobocie wyniosło 274 tys. wobec 270 tys. spodziewanych przez rynek. Ceny importu w lipcu spadły o 0,9 proc. m/m (oczekiwano -0,8 proc. m/m), a eksportu o 0,2 proc. m/m (szacowano -0,1 proc. m/m). Zapasy niesprzedanych towarów wzrosły w czerwcu o 0,8 proc. m/m (prognozowano 0,3 proc. m/m). Powyższe dane opublikowano wczoraj.

Dzisiaj w kalendarzu dane nt. inflacji PPI (godz. 14:30), oraz produkcji przemysłowej (godz. 15:15) i indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan (godz. 16:00). Kluczowa publikacja to produkcja spodziewana na poziomie 0,3 proc. m/m w lipcu przy niewielkim spadku mocy produkcyjnych do 78,1 proc.

Naszym zdaniem: W ostatnich dniach kluczowy wpływ na dolara miał aspekt chiński i związana z nim teza, że niepokój o tamtejszą gospodarkę może wpłynąć na decyzję FED ws. terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych - tym samym spadło prawdopodobieństwo, że dojdzie do tego we wrześniu. Teoretycznie FED na jesieni może i zerkać na Grecję, gdyż niestabilność tamtejszej sceny politycznej może stworzyć problemy z przekazywaniem pomocy finansowej i Grexit znów zacznie być traktowany, jako realny element ryzyka.

Niemniej w krótkim okresie publikacje z USA, o ile będą dobre, mogą pozwolić na odreagowanie dolara (o ile dane, zwłaszcza te o produkcji, które poznamy dzisiaj będą zadowalające). Sytuacja techniczna na koszyku BOSSA USD wskazuje jednak na utrzymujące się duże prawdopodobieństwo kontynuacji trendu spadkowego. Impuls jaki miał miejsce w ubiegłym tygodniu pokazał nieudane wybicie ponad opór przy 82,76 pkt., co doprowadziło do wyraźnego uderzenia podaży. Ta była w stanie doprowadzić do czasowego naruszenia lipcowego wsparcia przy 81,43 pkt. Sytuację mógłby odwrócić tylko szybki powrót ponad 82,19 pkt. (szczyt z 31 maja). Inaczej możemy być świadkami wykształcenia się szerszej fali spadkowej, w ramach układu A-B-C, liczonego od marca-kwietnia b.r. Co ciekawe fala B w tym układzie wypadła w rejonie 76,4 proc. zniesienia fibo.

Przekładając to na sytuację EUR/USD, widać próbę obrony wsparcia jakie stanowią okolice szczytu z 27 lipca przy 1,1128. Rośnie tym samym prawdopodobieństwo testowania górki z tego tygodnia przy 1,1213, a nawet jej naruszenia.

Marek Rogalski - główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »