Reklama

Pomimo stabilizacji na rynku lekki pesymizm

Środa nie zmieniła obrazu rynku euro/dolara. Główna para walutowa praktycznie przez całą sesję europejską konsolidowała się na poziomach z ostatnich dni. Najwyraźniej inwestorzy oczekują na impuls, który nadałby kierunek na rynku, przez co wspólna waluta wciąż notowana jest głównie w przedziale 1,33-1,338 USD.

Poprawa nastrojów widoczna w pierwszych dniach tygodnia budowana była na ruchomych fundamentach (QE3 w USA to temat, który może jeszcze nie raz pojawić się, by szybko zejść z pierwszych stron raportów), tymczasem tematów, które mogą "wybuchnąć" jest kilka, a obecnie nie są one praktycznie zauważane przez inwestorów.

Reklama

Po pierwsze Hiszpania. Opublikowane w tym tygodniu dane na temat deficytu budżetowego w dwóch pierwszych miesiącach 2012 roku pokazały, iż kwestia planowanego obniżenia deficytu w tym roku do 5,3% z 8,5% PKB może być wręcz niewykonalna dla Madrytu. Temat ten może być poruszany już podczas zaplanowanego na koniec tego tygodnia spotkania ministrów finansów strefy euro. Czy zatem Hiszpania to kolejny kandydat po pomoc? Teraz jeszcze trudno jest to w pełni określić, ale jeśli tak by się miało stało wówczas w jej ślady mogłaby pójść Portugalia, a i we Włoszech zrobiłoby się zapewne "cieplej". W najbliższych miesiącach wyzwaniem dla rynków będą też wybory we Francji i w Grecji oraz referendum w Irlandii w sprawie przyjęcia przez kraj kolejnej pomocy finansowej.

Tymczasem, środowe informacje makroekonomiczne jakie dotarły na rynek lekko negatywnie wpłynęły na notowania wspólnej waluty, nie zmieniając jednak obrazu rynku. Niemniej warto odnotować, że zamówienia na dobra trwałego użytku w USA wzrosły w lutym o 2,2% m/m podczas gdy analitycy oczekiwali wzrostu zamówień o 3,0%. Kurs EUR/USD chwilowo zniżył notowania w okolice 1,328 ale jeszcze podczas sesji amerykańskiej powróciły one ponad psychologiczny poziom 1,33.

Jak na razie euro "trzyma" się dzielnie, tymczasem pomimo relatywnego spokoju na rynku globalnym lekki pesymizm odczuwa się na rynku złotego. W relacji do głównych walut PLN wyraźnie traci od początku tygodnia. Wczoraj nie pomogła mu nawet publikacja raportu OECD, w którym podwyższona została prognoza wzrostu gospodarczego dla Polski w tym roku do 3% z wcześniej szacowanych 2,5%. W środę kurs EUR/PLN otarł się chwilowo o 4,17. Niemniej, technicznie para EUR/PLN nadal utrzymuje się w szerokiej konsolidacji 4,10-4,20 i dopiero przełamanie jednego ze wskazanych poziomów może ukształtować trend w średnim terminie.

Joanna Bachert, Biuro Strategii Rynkowych PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: waluty | wspólna waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »