Reklama

Poprawa sentymentu wsparła złotego

Piątkowy, poranny handel na rynku FX przynosi próbę stabilizacji kursu PLN po niedawnych dużych zmianach. Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,3147 PLN za euro, 3,6941 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,7389 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,8979 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą (30.05) 3,27% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie 24 godziny handlu na rynku PLN nie przyniosły większych zmian. Pomimo dnia wolnego od handlu na GPW (Boże Ciało) to rynek PLN oczywiście działał reagując na wydarzenia wokół Włoch i USA. Sama głębokość rynku była jednak niewielka i fakt ten najpewniej przedłużony zostanie również na dzisiejszy obrót, gdyż duża część inwestorów postanowiła wziąć tzw. "długi weekend". Teoretycznie oznacza to niską aktywność rynku, z zastrzeżeniem, iż sporadycznie dochodzi do podbicia zmienności. Wydarzeniem ostatnich 24 godzin na rynkach jest uformowanie rządu we Włoszech, co spowodowało skokowe odbicie tamtejszych papierów dłużnych oraz generalnie pozytywnie przełożyło się na wyceny bardziej ryzykownych aktywów oraz euro. Koalicja została uratowana dzięki temu, że partie La Liga/Ruch 5 Gwiazd uległy prezydentowi i zgodziły się zrezygnować z forsowanej kandydatury (P. Savona) na ministra gospodarki. Na rynku pojawił się jednak kolejny negatywny czynnik przypominający inwestorów o trwającej wojnie handlowej. USA zakończyły 2-miesięczny okres zwolnienia z cła importowego na stal/aluminium z Meksyku/Kanady/UE. Z punktu widzenia PLN wydaje się jednak, iż najbardziej niespodziewany czynnik podażowy (Włochy) został już przez rynki "przetrawiony" i po początkowej panice nastąpił powrót popytu m.in. na waluty EM. W konsekwencji wydaje się, iż okolice 4,3160-4,3370 PLN powinny docelowo stanowić okolice do wygenerowania korekty wzrostowej na PLN.

Reklama

W trakcie dzisiejszej sesji uwaga inwestorów skupiona będzie na odczytach przemysłowych indeksów PMI za maj. Dla Polski spodziewana jest wartość 53,3 pkt. wobec 53,9 pkt odnotowanego w kwietniu. Dzisiejsze wskazania są o tyle istotne, iż ostatnie dane PMI sugerowały raczej spowalniający wzrost w Strefie Euro, co odebrane zostało jako potencjalny sygnał poważniejszych gospodarczych problemów.

Z rynkowego punktu widzenia strefy 4,3160-4,3370 EUR/PLN, 3,70-3,77 USD/PLN traktować należy jako silniejszy opór, co docelowo powinno prowadzić do próby wygenerowania korekty wzrostowej na PLN.

Konrad Ryczko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »