Reklama

Poranne osłabienie złotego

Piątkowa sesja na światowym rynku finansowym przebiegła pod wpływem zwiększonej awersji do ryzyka.

Powodem nie najlepszych nastrojów wśród inwestorów była publikacja słabszych od oczekiwań danych makroekonomicznych z amerykańskiego rynku pracy. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym nie zmieniło się w sierpniu wobec lipcowego odczytu, podczas gdy inwestorzy spodziewali się zwiększenia zatrudnienia o 68 tys. Słabsze dane napędzały spadki notowań eurodolara i indeksów rynku kapitałowego.

Notowania EUR/USD już w piątek pokonały pierwsze wsparcie na poziomie 1,4200. Dzisiaj z rana dolar nadal umacnia się względem euro. Notowania głównej pary walutowej zniżkują w okolice 1,4150. Najbliższym wsparciem są ostatnie, piątkowe minima zlokalizowane w okolicy 1,4130 oraz minima z pierwszej połowy sierpnia w okolicy 1,4090. Dolar umacnia się również względem brytyjskiego funta. Notowania tej pary walutowej znajdują się obecnie poniżej poziomu 1,6200, a istotnym wsparciem jest wartość 1,6130, co ponownie wynika z analizy wykresu dziennego z pierwszej połowy.

Reklama

Przy słabszym sentymencie inwestycyjnym umacnia się również szwajcarski frank. W piątek spadki notowań EUR/CHF zostały prawie idealnie zatrzymane przy poziomie 1,1000. Po nieznacznym odbiciu od tego poziomu jeszcze w piątek, na początku tygodnia widoczna jest ponowna aprecjacja waluty Szwajcarii, a ów kurs oscyluje wokół poziomu 1,1100 franka za euro. Frank umacnia się rano również względem amerykańskiego dolara. Co prawda po ustanowieniu lokalnego minimum w piątek na poziomie około 0,7715, kurs ten nieznacznie odreagował, jednak dzisiaj frank umacnia się względem dolara do poziomu 0,7850.

Interesująco wygląda sytuacja na rynku metali szlachetnych. Notowania złota zwyżkowały w piątek w okolice wartości 1900 dolarów za uncję. Relatywnie szybki powrót złota do łask inwestorów - szczególnie po widocznej dynamicznej korekcie zniżkowej z drugiej połowy sierpnia - wskazuje na siłę i potencjał do dalszych wzrostów. Sytuacja inaczej prezentuje się w przypadku notowań surowców przemysłowych, które z kolei zniżkują. Przykładowo, tydzień spadkowo zaczyna ropa naftowa gatunku Brent - cena tego surowca znajduje się poniżej wartości 112 USD za baryłkę.

W przypadku rodzimego rynku walutowego zaobserwować można dalszą deprecjację polskiego złotego. Notowania złotego wobec euro i dolara - zgodnie z naszymi prognozami - nadal wybijają się mocno górą z formacji trójkąta na wykresach dziennych. W przypadku kursu EUR/PLN zwyżka sięgnęła poziomu 4,2150, co oznacza, iż złoty jest najsłabszy względem waluty strefy euro od ponad 2 tygodni. Złoty traci również względem dolara amerykańskiego - kurs USD/PLN kształtuje się obecnie w okolicy 2,9820, a poziom ten jest bardzo istotny, gdyż jest to lokalne maksimum z pierwszej połowy sierpnia. W przypadku przebicia tego poziomu, notowania mogą pokonać poziom 3,0000. Słabość złotego widoczna jest również w notowaniach CHF/PLN, które zbliżyły się dzisiaj do poziomu 3,8000, który nie został jednak pokonany i nadal pozostaje najbliższym oporem.

Podczas dzisiejszej sesji inwestorzy nie poznają zbyt wielu danych makroekonomicznych. Będą to indeksy PMI dla usług dla: Francji, Niemiec, strefy euro oraz Wielkiej Brytanii. Najważniejszą publikacją będzie natomiast sprzedaż detaliczna ze strefy euro. Rynek oczekuje, że odczyt za lipiec wyniósł -0,1% m/m oraz -1% r/r. Po południu można oczekiwać mniejszej zmienności na rynku, gdyż dzisiaj rynki w USA nie funkcjonują ze względu na Święto Pracy.

Adam Mizera

makler papierów wartościowych DM TMS Brokers S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »