Reklama

Poranny spadek ze szczytu

Wczorajsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości wsparły kupujących wspólną walutę i pozwoliły jej na osiągnięcie poziomu 1,3788, zbliżając tym samy kurs do poziomu z początku lutego.

Na zatrzymanie umocnienia euro za dużego wpływu nie miała wczorajsza wypowiedź szefa Rezerwy Federalnej z Filadelfii, który stwierdził, że w warunkach polepszającej się koniunktury może zagłosować za wcześniejszym zakończeniem wykupu obligacji. Jednak pobyt eurodolara na nowym lokalnym szczycie nie trwał zbyt długo.

Na początku sesji europejskiej spadł on do poziomu 1,3726. Powodem takiego zachowania może być wzrost obaw, że konflikt w Libii potrwa znacznie dłużej niż wcześniej sądzono oraz, że może się on rozprzestrzenić na sąsiadującą Algierię, kolejnego istotnego producenta ropy naftowej. Bo to właśnie cena tego surowca generuje ogromny rachunek ekonomiczny, który zapłacić będzie musiał cały świat. Strach przed tym i przed nowym kryzysem paliwowym zwiększa awersje do ryzyka i umacnia amerykańska walutę.

Reklama

Pary złotowe na wyższych poziomach

Poranne osłabienie na eurodolarze odbiło się także na notowaniach par złotowych. Kurs USD/PLN wzrósł do poziomu 2,9035, a EUR/PLN 3,9870. Takie zachowanie jest potwierdzeniem wzrostu obaw inwestorów w stosunku do ryzykownych inwestycji. W czasie silnej niestabilności politycznej w Afryce Północnej rynkowi gracze wolą lokować swoje środki w bezpieczniejsze aktywa. Na osłabienie złotego miały wpływ także doniesienia o zamknięciu rurociągu dostarczającego ropę z Libii do Europy.

Wzbudziło to bowiem obawy o możliwość nie tylko wzrostu cen paliw na stacjach, lecz także pośredniego oddziaływania na wzrost i tak już wysokich cen żywności i inflacji. Problemem dla krajów europejskich w najbliższym czasie mogą być także uchodźcy uciekający z ogarniętych zamieszkami krajów.

Dziś kolejna ważne danych

Na dziś przygotowano cztery publikacje makroekonomiczne. Już o godzinie 8:00 poznamy końcowy odczyt dynamiki niemieckiego PKB za IV kw. Spodziewany odczyt to 4% r/r, czyli tyle samo, co w poprzednim okresie. Kolejne dane napłynął o godzinie 14:30 i będą dotyczyć nowych zasiłków dla bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych. Analitycy oczekują poziomu 400 tys., czyli spadku o 10 tys. w stosunku poprzedniego okresu. O tej samej porze poznamy także dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku w USA.

Spodziewana poziom to 2,7% m/m i ma być on wyższy od poprzedniego, który wyniósł -2,3% m/m. Ostatnie dane także napłynął zza oceanu. O godzinie 16:00 poznamy liczbę sprzedanych nowych domów, która szacowana jest na poziomie 310 tys., czyli o 19 tys. mniej niż w ostatnim okresie.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »