Reklama

Porozumienie handlowe coraz bliżej?

Ryzyko związane z impeachmentem amerykańskiego prezydenta szybko przestało straszyć rynki, czemu sprzyjały pozytywne komentarze Trumpa dotyczące możliwości zawarcia porozumienia handlowego z Chinami.

Jego zdaniem podpisanie nowej umowy może nastąpić szybciej niż niektórym się wydaje, co wspiera scenariusz zdecydowanego zbliżenia stanowisk podczas październikowych negocjacji. Dodatkowo osiągnięto częściowe porozumienie handlowe z Japonią. O ile sektor motoryzacyjny w dalszym ciągu pozostaje kością niezgody i negocjacje w tej sprawie jeszcze trwają, to jednak w kwestii produktów rolnych czy cyfrowych taryfy zostały zniesione, co powinno również dobrze nastrajać inwestorów przed negocjacjami z Chinami. W efekcie S&P 500 podjął nieudaną próbę powrotu powyżej 3000 pkt., a wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się w okolicy poziomu odniesienia. Indeksy jednak cały czas pozostają pod presją, a dzisiejsza sesja na Starym Kontynencie rozpoczyna się w czerwieni. Inwestorzy bowiem pamiętają o zmiennej naturze amerykańskiego prezydenta oraz sygnałach pogorszenia koniunktury w światowej gospodarce.

Reklama

Na rynku walutowym pozytywnie wyróżnia się dolar nowozelandzki, który zyskuje po tym jak kolejne komentarze płynące z RBNZ tonują oczekiwania na dalsze łagodzenie polityki monetarnej. Szef banku centralnego Orr oznajmił bowiem, że jest zadowolony z mocniejszej od oczekiwań obniżki stóp procentowych jaka miała miejsce w sierpniu i jego zdaniem niekonwencjonalne narzędzia w polityce monetarnej na obecną chwilę nie są konieczne. Choć w przypadku pogorszenia koniunktury w gospodarce globalnej kolejnych obniżek kosztu pieniądza nie można wykluczać, to jednak dzisiejsza wypowiedź sugeruje, że nowozelandzcy bankierzy centralni nie są bliscy wprowadzenia niekonwencjonalnych narzędzi na wzór największych banków centralnych. Na rynku surowcowym deeskalacja ryzyk handlowych sprzyjała korekcie notowań złota w kierunku 1500 USD za uncję. Ropa natomiast pozostaje pod presją mimo obserwowanego w dniu wczorajszym odbicia na rynku akcyjnym. Jest to wynikiem utrzymujących się obaw o koniunkturę gospodarczą, odbudowy mocy w Arabii Saudyjskiej oraz ubiegłotygodniowego wzrostu zapasu paliw w USA.

Dziś w kalendarium znajduje się cały szereg wystąpień bankierów centralnych. Kończący kadencję Mario Draghi nie powinien już zbytnio elektryzować uczestników rynku, szczególnie po ostatnim posiedzeniu. Uwaga powinna jednak skupiać się na przedstawicielach Fed, którzy mogą odnieść się do perspektywy jeszcze jednej obniżki stóp przed końcem roku. Głos w tej sprawie będą mieli okazję zabrać Kaplan, Bullard, Clarida, Daly (następczyni Williamsa z San Francisco Fed), Kashkari oraz Barkin. Koncentracja wystąpień jest zatem wyjątkowo duża i z pewnością będą oni odnosić się do oczekiwań związanych z dalszą ścieżką stóp procentowych w USA.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »