Reklama

Potężna przecena dolara australijskiego

Spoglądając na waluty krajów rozwiniętych dziś najciekawiej wygląda sytuacja na parach związanych z AUD.

Wspominaliśmy już o tym w komentarzu porannym, ale jest to fakt, który warto podkreślać, gdyż możliwe jest tu odwrócenie trendu w dłuższej perspektywie. Wszystko zaczęło się od kolejnego tąpnięcia na rynku rudy żelaza, której ceny mocno pospadały ze względu na mniejszy import z Chin. Z kolei Australia jest dużym eksporterem rudy, a mniejszy popyt ze strony Chin powoduje również obawy o tamtejszy rynek i o negatywny wpływ na australijską gospodarkę. Stąd też inwestorzy zaczęli już wczoraj wieczorem wyprzedawać AUD. Co więcej dziś w nocy pojawił się protokół z posiedzenia Banku Australii, z którego wynika, że RBA pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie jeszcze przez dłuższy czas, gdyż presja inflacyjna nie jest na tyle duża, aby stopy podnosić (jeszcze nie tak dawno Australia miała być drugim krajem po Nowej Zelandii, który miał podnieść koszt pieniądza). Dodatkowo w protokole znalazło się stwierdzenie, że słabszy AUD pomógłby we wzroście gospodarczym. Stąd też inwestorzy mieli kolejny powód do wyprzedaży AUD, która to waluta traci dziś do dolara amerykańskiego 0,8 proc. Najbliższe miejsce, które może obecnie testować para AUDUSD znajduje się w rejonie 0,9200 (obecny kurs 0,9254).

Reklama

Dziś poznaliśmy dodatkowo inflację producencką z Niemiec, która wyniosła r/r -0,9 proc. wobec oczekiwań na poziomie -0,8 proc. W rezultacie doprowadziło to do wyprzedaży euro tuż po godzinie 08:00. Jednakże w dalszej części dnia wspólna waluta odrobiła straty i kurs EURUSD obecnie ponownie jest na poziomie 1,3700. Również ciekawe publikacje poznaliśmy z UK. Inflacja bazowa CPI w ujęciu rocznym wyniosła 2,0 proc. przy konsensusie 1,8 proc. Natomiast inflacja CPI r/r wyniosła 1,8 proc. względem oczekiwanych 1,7 proc. Niemniej jednak tylko tuż po publikacji danych funt się umocnił. Chwilę później doszło do osłabienia brytyjskiej waluty. Taka reakcja może pokazywać, że dobre dane są już w znaczący sposób w cenach, co może utrudniać kontynuację trendu wzrostowego na GBPUSD oraz spadkowego na EURGBP.

Z naszych rodzimych danych poznaliśmy produkcję przemysłową, która w kwietniu wzrosła o 5,4 proc. przy założeniach na poziomie 5,0 proc. Niemniej jednak dane te nie miały większego wpływu na notowania par ze złotym.

We wtorek o godzinie 16:36 za dolara należało zapłacić 3,05, za euro 4,18, za funta 5,15, a za franka 3,42 złotego.

Daniel Kostecki

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: dziś | dolar australijski | przecena | AUD

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »