Reklama

Powolne osuwanie

Początek wczorajszej sesji amerykańskiej przyniósł ustanowienie intra-sesyjnego maksimum na parze EUR/USD. Notowania dotarły do poziomu 1,3170 po czym jednak ruszyły w kierunku południowym.

Czynnikiem, który mógł wesprzeć stronę popytową był słabszy odczyt indeksu NY Empire State, obrazującego koniunkturę gospodarczą w regionie Nowego Yorku. Najsłabszy od prawie dwóch lat wynik osłabił dolara, dzięki czemu kurs głównej pary wyrwał się z wcześniejszego marazmu. Wynik indeksu nie spodobał się jednak amerykańskim graczom giełdowym, który od otwarcia sesji na Wall Street zaczęli sprzedawać akcje. Negatywny nastrój udzielił się także handlującym walutami. Dziś o poranku podaży udało się sprowadzić kurs pary EUR/USD poniżej poziomu 1,31. Bliskość ważnego wsparcia na poziomie 1,3070 może być zachętą dla niedźwiedzi. Jego przebicie może zaś pogłębić rozpoczętą wczoraj korektę. Do tego jednak sprzedającym będzie potrzebny impuls. Źródeł takiego jednak nie brakuje. Skomplikowana sytuacja w Grecji, czy w Hiszpanii może być czynnikiem inicjującym zwiększenie wyprzedaży. Również dzisiejszy odczyt indeksu instytutu ZEW stanowi ryzyko, pod warunkiem, że jego wynik będzie dla uczestników rynku rozczarowujący.

Reklama

Złoty przy ważnych oporach

Wtorkową sesję złoty rozpoczął podobnie jak wczorajszą, czyli od osłabienia. Po bardzo dobrym zeszłym tygodniu, w tym ceny zagranicznych walut zmierzają na coraz wyższe poziomy. O poranku cena dolara jak i euro przetestowały istotne poziomy oporu, odpowiednio 3,15 na USD/PLN i 4,1250 na EUR/PLN. Słabość rodzimej waluty wynika z realizacji zysków na głównej parze walutowej, która skłania inwestorów z rodzimego podwórka do spieniężania ostatniego umocnienia złotego. Dalsze wzrosty będą uzależnione od kształtowania się sytuacji na szerokim rynku. Kluczowe znaczenie będą miały także obecnie testowane opory. Ich przebicie będzie sygnałem do pogłębienia korekty.

Dziś indeks instytutu ZEW

Wtorkowe kalendarium makroekonomiczne otwiera o godzinie 11:00 indeks instytutu ZEW z Niemiec. Analitycy spodziewają się odczytu na poziomie - 19 pkt., czyli lepiej niż w poprzednim okresie, kiedy zanotowano poziom -25,5 pkt. Następnie o 14:00 znany będzie przeciętny wzrost wynagrodzeń w Polsce. Oczekuje się przyspieszenia tempa z poziomu 2,4% do 3% w ujęciu r/r. 30 minut po tym odczycie zaprezentowane zostaną wyniki salda rachunku bieżącego dla USA. Eksperci przewidują zmniejszenie deficytu z poziomu -137,3 mld USD do -128 mld USD. Ostatnie dane znane będą o godzinie 15:00. Według oczekiwań napływ kapitałów długoterminowych do USA w lipcu ma wynieść 45 mld USD, czyli więcej niż w poprzednim okresie, kiedy odnotowano wynik na poziomie 9,3 mld USD.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »