Reklama

Powrót kłopotów rynku nieruchomości w USA

Inwestorzy rozpoczęli ten tydzień w pozytywnych nastrojach, ponieważ w miniony weekend okazało się, że Ludowy Bank Chin zdecydował, że częściowo uwolni kurs juana.

Skutkiem tej informacji była wyprzedaż aktywów dolarowych, przez co straciła amerykańska waluta. Wspólną walutę wspierały w tym tygodniu także wiadomości ze strefy euro, gdzie indeks IFO oraz dynamika zamówień przemysłowych okazały się lepsze od prognoz rynkowych. Korzystny był również komentarz ze strony agencji ratingowej Moody's, która stwierdziła, że kondycja sektora bankowego w Hiszpanii jest dużo lepsza niż sądzą rynki finansowe.

Wolniejszy wzrost PKB za oceanem

Negatywnie z kolei zaskoczyły dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Najpierw pojawił się znacznie słabszy od oczekiwań odczyt dotyczący sprzedaży domów na rynku wtórnym. To sprawiło, że oczekiwania co do sprzedaży na rynku pierwotnym zostały szybko obniżone. Niestety również ten odczyt wypadł bardzo słabo, a fakt iż ostatnio zakończyły się rządowe programy wspierające kupujących nieruchomości powoduje, że inwestorzy nabierają obaw o trwałość poprawy sytuacji w tym segmencie gospodarki. Rozczarowujące były także ostateczne dane o dynamice PKB za I kw. w Stanach Zjednoczonych, co dodatkowo pogarszało sentyment do ryzyka.

Reklama

Mocny start, a potem już tylko niżej

Początek pierwszej sesji w tym tygodniu był kontynuacją trendu aprecjacyjnego z poprzedniego tygodnia. Jednak optymizm zaczął wygasać, a silny opór na 1,2450 wytrzymywał ataki strony popytowej. Później zaczęły napływać bardzo słabe dane z rynku nieruchomości zza oceanu i w efekcie amerykańska waluta odzyskiwała siły. Ostatecznie w piątek kurs znajdował się w pobliżu poziomu 1,23 i żadna ze stron nie miała większej przewagi.

Dobre dane makro z Polski

W ostatnich dniach inwestorzy poznali dwie istotne publikacje makroekonomiczne dotyczące polskiej gospodarki. Zarówno stopa bezrobocia jak i dynamika sprzedaży detalicznej okazały się być lepsze od prognoz rynkowych. Z drugiej strony pojawiła się również wypowiedź prezesa agencji Fitch Polska, którego zdaniem jeśli w projekcie przyszłorocznego budżetu nie pojawią się projekty konkretnych rozwiązań ograniczających dług publiczny, to pojawi się presja na obniżenie ratingu naszej gospodarki. Niedługo potem pojawiła się odpowiedź ze strony Ministerstwa Finansów sugerująca, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

Wyraźne osłabienie złotego

Pierwsza sesja kończącego się tygodnia przyniosła lokalne minima na parach złotowych. Kurs EUR/PLN znalazł się wówczas na poziomie 4,01, a kurs USD/PLN na 3,22. Jednak późniejsze wydarzenia oraz publikacje makro wywołały osłabienie naszej waluty. Po początkowym odbiciu w górę mieliśmy chwilową stabilizację, ale końcówka tygodnia to dalsza deprecjacja złotego. W efekcie na parze EUR/PLN zanotowaliśmy w piątek nawet okolice 4,1420, a na USD/PLN 3,3750. Wprawdzie potem pojawiło się jeszcze odreagowanie, ale sytuacja polskiej waluty nie jest najlepsza.

Dariusz Pilich

Sprawdź bieżące notowania walut na naszych stronach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »