Reklama

Poziom emocji powoli się obniża

Na rynkach azjatyckich wyceny rosną, choć w mniejszym stopniu, niż miało to miejsce w przypadku rynków europejskich. Nikkei zyskuje mniej niż 0.3 proc., Hang Seng bardziej, bo 0.8 proc., ale już średnia rynkowa w Szanghaju traci na wartości 0.4 proc.

Mocne wzrosty pojawiły się za to w Singapurze i Dżakarcie (ponad 2 proc.). Obecnie główną wiadomością trawioną przez rynki jest skuteczność szczepionki na wirusa COVID-19. Ogłoszone 90 proc. to dużo (jedna z ubiegłorocznych szczepionek na grypę miała skuteczność na poziomie ok. 50 proc.). Zaszczepienie będzie więc szansą na szybkie wygaszenie choroby, ale po pierwsze, produkcja i dystrybucja potrwa, a po drugie, takie szczepienia trzeba będzie wykonywać okresowo, gdyż zdaniem twórców skutki zaszczepienia mijają po ok. roku.

Gdy opadają emocje i trzeba skupić się na fundamentach, okazuje się, że sytuacja jest bardziej złożona. Wątek wyborów w USA powoli zmniejsza siłę swojego rażenia. Będą do nas docierać informacje o aktywności obecnego prezydenta, ale to już będzie miało mniejsze znaczenie. Także szczepionka była tylko pojedynczym strzałem. Wiadomo bowiem, że równolegle trwają prace nad kolejnymi specyfikami, ale informacja o ich przejściu przez fazę III będzie już mniej spektakularna. Powoli docierać będzie codzienność, a ta na razie nie jest przyjemna.

Reklama

Wykres ceny kontraktu CFD na indeks DAX zdaje się potwierdzać istotność okolicy 13150-13300 pkt. To właśnie tam zatrzymał się rynek po fali euforycznego wzrostu. Przejście przez tą barierę szybko doprowadzić może do wyjścia na nowe szczyty wzrostu trwającego od marca. Mimo wszystko na razie jest to poziom oporu, a zatem obserwujemy, jak rynek w tej okolicy się zachowuje. Tu jeszcze nic nie jest przesądzone.

W sferze makroekonomii nie ma dziś zbyt wielu interesujących publikacji. W nocy pojawiła się informacja o tym, że chińskie ceny konsumpcyjne rosną najwolniej od dekady. W ujęciu rok do roku zmiana wyniosła 0.5 proc., choć oczekiwano 0.8 proc. Miesiąc temu było to 1.7 proc. Roczna deflacja producencka wyniosła 2.1 proc., przy oczekiwaniach na poziomie 2.0 proc. Nas dziś może jeszcze zainteresować wartość niemieckiego wskaźnika ZEW, która zostanie opublikowana o 11:00.

Na rynku ropy cena wersji WTI zatrzymała się na poziomie 41.5 dolara za baryłkę. Szybki wzrost to naturalnie wpływ oczekiwań, że szczepionka pomoże popytowi. Dzięki temu cena wróciła w obszar wcześniejszych wahań między 39, a 41.5. W przypadku złota wczorajszy szybki spadek ceny o 100 dolarów za uncję dziś skutkował pojawieniem się odbicia. Cena uncji podniosła się do poziomu 1885 dolarów.

Na rynku walutowym jest spokojniej. Tu zmiany są ograniczone. EURUSD trzyma się od wczorajszego wieczora poziomu 1.1820, a GBPUSD nadal znajduje się pod 1.3200. W przypadku AUDUSD opór w okolicy 0.7300 wciąż robi wrażenie na popycie. USDCAD wraca do poziomu 1.3000. Poważniejszy opór znajduje się figurę wyżej. USDJPY nie atakuje 106, ale się cofa do 105.

Kamil Jaros



Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »