Reklama

Pozytywnie, ale na jak długo?

Jest zdumiewające, jak szybko potrafią się odwrócić oczekiwania rynkowe względem nastawienia Fed. Rynki odebrały czwartkowe wystąpienie Yellen jako zachęta do kupowania ryzykownych aktywów, nawet pomimo tego, że fundamentalne podstawy wcześniej awersji pozostają w mocy.

Jest zdumiewające, jak szybko potrafią się odwrócić oczekiwania rynkowe względem nastawienia Fed. Rynki odebrały czwartkowe wystąpienie Yellen jako zachęta do kupowania ryzykownych aktywów, nawet pomimo tego, że fundamentalne podstawy wcześniej awersji pozostają w mocy.

Poprzeczka dla jastrzębich zaskoczeń ze strony Janet Yellen jest ustawiona wyjątkowo nisko i może to jest główny powód rajdu ryzykownych aktywów na koniec tygodnia. Rynek akcji bez wątpienia potrzebował impulsu do odreagowania wcześniejszego pesymizmu, jednakże jest czymś zastanawiającym, że jastrzębie wzmianki (Yellen jest w obozie zwolenników podwyżki jeszcze w tym roku) są byczym sygnałem dla indeksów. Z drugiej strony po rynku walutowym nie widać silnego już przekonania, by ciągnąć pro-ryzykowne ruchy dalej. EUR/USD w dalszym ciągu trzyma się ponad 1,11, a USD/JPY ma problemy z wybiciem ponad 121. AUD, NZD i waluty emerging markets powracają z mocno wyprzedanych poziomów, ale nie można się oprzeć wrażeniu, że coś tu nie do końca gra. Powodem wcześniejszej awersji do ryzyka były obawy o globalne spowolnienie gospodarcze. Czy jeśli Janet Yellen stwierdzi, że nie ma się czego obawiać, należy w to ślepo wierzyć? Jeśli tak, to następny tydzień lub dwa powinien być dobrym okresem dla akcji i innych ryzykownych aktywów. W najbliższych dniach będziemy wolni od danych z Chin (tylko rewizja PMI w czwartek), więc pozytywny sentyment może pozostać niezakłócony.

Reklama

Przyszły tydzień: NFP, PMI, Tankan, koniec kwartału

W przyszłym tygodniu przechodzimy przez koniec miesiąca i kwartału, co będzie zapewniać dodatkowy impuls dla zmienności. Na koniec tygodnia od razu dostajemy raport z rynku pracy USA (pt), który może zmienić wiele dla postrzegania przyszłych posunięć Fed. Mimo że na konferencji po posiedzeniu FOMC Janet Yellen umniejszyła wagę sytuacji na rynku pracy, to jednak silne wartości będą wspierać pozytywny nastrój na rynkach finansowych, a taka stabilizacja będzie przechylać szale na rzecz podwyżek stóp procentowych. Po danych za wrzesień oczekuje się przyrostu zatrudnienia o 200 tys., ale ważna będzie też rewizja danych sierpniowych. Historycznie pierwszy szacunek za sierpień jest niedoszacowany (było 173 tys.), więc potwierdzenie tej anomalii byłoby korzystne dla USD. Poza NFP dostaniemy także dane o dochodach i wydatkach Amerykanów (pon), indeks zaufania konsumentów (wt), raport ADP i Chicago PMI (śr) oraz ISM dla przemysłu (czw).

Przyszły tydzień to również spora aktywność przedstawicieli Fed. W poniedziałek usłyszymy stanowiska Dudleya, Evansa i Williamsa, co daje dwóch gołębi przeciw jednemu jastrzębiowi i zapowiada dwustronne reakcje rynku. W środę ponownie przemawiać będzie Dudley, a wspólne wystąpienie zaliczą Yellen (gołąb) i Bullard (jastrząb). W czwartek mamy Brainarda (gołąb) i ponownie Williamsa.

W Europie danych makro niewiele ze wstępnym szacunkiem HICP z Eurolandu (śr) oraz odczytami PMI dla przemysłu (czw). Wskaźniki ze strefy euro będą rewizją danych, które poznaliśmy w tym tygodniu z największym ryzykiem dla niemieckiego indeksu (przez problemy sektora motoryzacyjnego). Dane z Wielkiej Brytanii będą interesujące, gdyż funt w ostatnich dniach wyraźnie nie przejawia solidności i odchylenie w danych z pewnością odciśnie się na kursie. Od strony banków centralnych również nie za wiele z jedynymi wartymi wymienienia Zurbreuggiem z SNB i Olsenem z Norges Banku (czw), gdzie gołębi ton powinien przeważać. Uważamy, że fundamenty w końcu przeważą na rzecz silnego GBP i słabość EUR i CHF. Jednakże niepewność rynkowa pozostaje na podwyższonym poziomie i zaciemnia obraz na korzyść ucieczki do bezpiecznych przystani.

W Polsce GUS pierwszy raz poda wstępny szacunek CPI (śr), gdzie konsensus zakłada pogłębienie deflacji do -0,7 proc. r/r z -0,6 proc. Naszym zdaniem wrzesień powinie przynieść minimalny wzrost cen o 0,1 proc. m/m, co ustawi wskaźnik roczny na -0,5 proc. r/r. Jednak nawet tak pozytywna niespodzianka ma nikłe szanse na wzruszenie kursem złotego. Większej reakcji można oczekiwać po odczycie PMI dla przemysłu (czw), gdzie wspólnie z konsensusem spodziewamy się wzrostu do 52,3 z 51,1 przed miesiącem. Mimo wszystko złoty będzie podległa pod chimeryczny sentyment do rynków wschodzących, co może oznaczać szerokie wahania EUR/PLN w przedziale 4,18-4,23. Na marginesie ostatni dzień września jest dniem ustalania fixingu dla przewalutowania dopłat unijnych dla rolników, co może generować dodatkową zmienność.

W Japonii największa uwaga będzie towarzyszyć wynikom kwartalnej ankiety Tankan wśród przedsiębiorców (czw). Prezes Banku Japonii powoływał się na dobre wyniki badania jako podstawę dla swojego optymizmu względem kondycji gospodarki i jej długoterminowych perspektyw. Jeśli indeksy rozczarują, będzie to podsycać oczekiwania na kolejną rundę luzowania monetarnego BoJ, prawdopodobnie na posiedzeniu kończącym się 30 października. Dla JPY byłby to spory cios, w przeciwnym wypadku to giełdy będą wyznaczać kierunek dla USD/JPY.

Kalendarium z Australii ogranicza się do pozwoleń na budowę domów (śr) oraz sprzedaży detalicznej (pt). Słabe wyniki przy pasywności Fed oznaczają zwiększoną presję na RBA do cięcia stóp w październiku. W Nowej Zelandii uwaga skupi się na danych o pozwoleniach (wt) i indeksie zaufania biznesu ANZ (śr). Uważamy, że rynkowy sentyment wciąż pozostaje nieprzychylny dla walut surowcowych i póki nie osłabną obawy o sytuację w Chinach (PMI w czwartek), skoki AUD i NZD nie będą trwałe. Kalendarium z Kanady oferuje jedynie PKB za lipiec (śr), gdzie wrażliwość rynku będzie większa w przypadku słabszego odczytu (prog. 0,2 proc. m/m), biorąc pod uwagę pozytywną niespodziankę w danych za czerwiec (0,5 proc.). Poza danymi dla CAD podstawą jest sentyment rynkowy i jego przełożenie na wahania cen ropy naftowej, ale naszym zdaniem spośród walut surowcowych CAD powinien być najbardziej odporny na skoki awersji do ryzyka.

Konrad Białas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »