Reklama

Presja na USD utrzymuje się

Widoczna w tym, tygodniu słabość dolara sprzyja umocnieniu innych walut, w tym walutom surowcowym. Na uwagę zasługuje dzisiaj dolar australijskie i nowozelandzki ze względu na dane, jakie poznaliśmy dziś w nocy.

Z nowej Zelandii został opublikowany indeks PMI dla sektora przemysłowego, który wzrósł we wrześniu do 55,4 pkt. z 55,1 pkt. Z kolei z Australii poznaliśmy mieszane dane z rynku pracy. Z jednej strony stopa bezrobocia ustabilizowała się we wrześniu na poziomie 6,2% wobec oczekiwanego wzrostu do 6,3%. Z drugiej strony nastąpił spadek zatrudnienia o 5,1 tys. To co w szczególności niepokoi to spadek osób zatrudnionych na pełny etat. Lepsza niż zakładał konsensus rynkowy okazała się natomiast sprzedaż samochodów. Wzrosły też oczekiwania odnośnie inflacji. Zarówno NZD i AUD silnie zyskują na wartości względem dolara.

Reklama

Rozczarowujące dane publikowane z USA przyczyniają się do spadku oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Obecnie prawdopodobieństwo wzrostu kosztu pieniądza w październiku szacowane jest tylko na nieco powyżej 2%, natomiast w grudniu na około 30%. Co więcej wczoraj silnie spadły też rentowności amerykańskich obligacji. Wobec utrzymujących się obaw o rozwój sytuacji w Chinach, wczorajsze słabsze dane o sprzedaży detalicznej i inflacji PPI dodatkowo przyczyniły się o wzrostu niepewności odnośnie perspektyw co do wzrostu gospodarczego w USA. Sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 0,1% w ujęciu miesięcznym wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2%. Z kolei sprzedaż detaliczna bez aut spadła o 0,3% miesiąc do miesiąca wobec prognozowanego spadku o 0,1%. Ceny producentów w ujęciu rocznym wskazywały natomiast na utrzymująca się deflację. Co więcej inflacja bazowa PPI nie uwzględniająca cen żywności i energii wyhamowała do 0,8% z 0,9% w skali roku. Podczas czwartkowej sesji poznamy natomiast inflację CPI, bezrobocie tygodniowe oraz indeks NY Empire State. Warto zwrócić uwagę także na dzisiejsze wystąpienia członków Fed i to czy słabsze dane złagodziły ich ton wypowiedzi w kwestii podwyżki stóp procentowych w USA jeszcze w tym roku. Jak na razie rynki zdają się nie wierzyć w zapewnienia Yellen, że taka decyzje zostanie podjęta w 2015 roku, co przekłada się na silną przecenę USD.

Początek dzisiejszej sesji przynosi odreagowanie wczorajszych silnych wzrostów na euro. Impulsem do przeceny wspólnej waluty były słowa Ewalda Nowotnego, który stwierdził, że ECB 'wyraźnie mija się' z celem inflacyjnym i zasugerował potrzebę podjęcia dodatkowych działań w celu stymulacji gospodarki. Już jutro poznamy finalne dane odnośnie inflacji CPI ze strefy euro, która we wrześniu wyhamowała do -0,1% rok do roku.

EURUSD

Eurodolar wyhamował w dniu wczorajszym wzrosty nieco powyżej 61,8% zniesienia Fibo całości fali spadkowej z poziomu 1,1714. Początek czwartkowej sesji przynosi odreagowanie ostatnich silnych wzrostów. Obecnie notowania wspierają się na linii tenkan. Niższe poziomy cenowe w dalszym ciągu powinny być wykorzystywane do zagrań zgodnych z trendem. Wyjście powyżej poziomu 1,1500 będzie technicznym impulsem do kontynuacji wzrostów w rejon 1,1555/80, gdzie znajdują się ważne poziomu geometryczne w postaci 78,6% zniesienia Fibo całości spadków zapoczątkowanych 24.VIII oraz zniesienie zewnętrzne 127,2% całości impulsu spadkowego z poziomu 1,1459 na 1,1104.

AUDUSD

AUDUSD powrócił do wzrostów po tym jak parze udało się wybronić wsparcie w postaci 38,2% zniesienia całości fali wzrostowej z poziomu 0,6935. Techniczny obraz rynku wskazuje na możliwość testu ostatniego maksimum lokalnego na poziomie 0,7380, tuz powyżej którego przebiega 38,2% zniesienia całości spadków zapoczątkowanych 14.V.2015 roku. Najbliższe wsparcie w postaci 100-okresowej średniej EMA znajduje się na poziomie 0,7290.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: tym | waluty | ze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »