Reklama

Prognoza walutowa dla złotego i liry tureckiej

Uwaga rynków walutowych znów skupia się na lukach w polityce gospodarczej, które pojawiają się w głównych obszarach ekonomicznych. Rezerwa Federalna w grudniu zadecydowała o pierwszej od dziewięciu lat podwyżce stóp procentowych i spodziewamy się, że drugiej połowie 2016 r.

Lira turecka (TRY)

Bank Anglii pójdzie w jej ślady. Natomiast większość pozostałych banków centralnych grupy G10, w szczególności EBC, pozostaje zdecydowanie w trybie luzowania polityki pieniężnej.

Spodziewane zaostrzenie polityki pieniężnej ze strony Rezerwy Federalnej oraz spowolnienie chińskiej gospodarki, które wysunęło się na pierwszy plan w związku z dewaluacją juana, doprowadziły do gwałtownej wyprzedaży walut większości rynków wschodzących, zwłaszcza w krajach eksportowych. Do takich walut zaliczana jest także turecka lira.

Reklama

Rok 2015 był fatalny dla liry tureckiej (TRY), która straciła około 18% wartości i we wrześniu spadła do rekordowo niskiego poziomu wobec dolara amerykańskiego. W rezultacie, w zeszłym roku lira okazała się jedną z najsłabszych walut na świecie, a jej ogólna kondycja wskazuje, że jest również jedną z najbardziej niestabilnych walut rynków wschodzących.

W ciągu ostatnich miesięcy 2015 roku nastąpiła jednak nieznaczna poprawa w związku z dozą optymizmu politycznego oraz ponownym zwycięstwem rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w listopadowych wyborach.

ZAWIROWANIA POLITYCZNE

Przez większą część 2015 roku na losie liry zaważała niepewność na arenie politycznej, zwłaszcza po czerwcowych wyborach, które zakończyły się zawieszeniem parlamentu. Partia AK uzyskała najsłabszy wynik od trzynastu lat, a w związku z brakiem umowy koalicyjnej prezydent był zmuszony rozpisać w sierpniu przyspieszone wybory. Kraj jest obecnie zaangażowany w ataki przeciwko Państwu Islamskiemu oraz Partii Pracujących Kurdystanu w Syrii i Iraku, gdzie w ostatnich miesiącach sytuacja uległa dodatkowemu zaognieniu.

Niemniej wyniki wyborów w listopadzie spowodowały znaczącą poprawę kursu waluty. Partia prezydenta Erdogana zdobyła większość parlamentarną, co pozwoliło wyeliminować znaczną część niepewności, która pojawiła się w prognozach politycznych 2015 roku.

NIEUCHRONNE PODWYŻKI STÓP

Bank Centralny Turcji podczas swojego ostatniego spotkania dotyczącego polityki pieniężnej w listopadzie pozostawił główną stopę procentową na niezmienionym poziomie. Od obniżki, która została przeprowadzona na początku roku, stopy procentowe są utrzymywane na poziomie 7,5%.

Tak jak się spodziewaliśmy, Bank Centralny Turcji w październiku wspomniał o możliwości zakończenia okresu luzowania polityki pieniężnej.

Sądzimy, że w związku ze słabym kursem liry oraz wzrastającym tempem cen, bank centralny może być zmuszony do dopasowania podwyżek stóp procentowych zgodnie z działaniami Rezerwy Federalnej w stosunku dwa do jednego. Takie stanowisko najprawdopodobniej nie ulegnie zmianie aż do znaczącej poprawy prognoz dotyczących inflacji.

KŁOPOTLIWA INFLACJA

Tempo wzrostu cen konsumpcyjnych rośnie od początku lata 2015 roku. W listopadzie osiągnęło niespodziewanie wysoką wartość 8,1%, która wynika także ze słabego kursu liry. Aktualnie poziom inflacji wyraźnie przewyższa poziom docelowy banku centralnego wynoszący 3-7%, zaś prognozy na koniec przyszłego roku uległy zwiększeniu do 5-8%.

Co więcej, inflacja w Turcji utrzymuje się powyżej poziomu stóp procentowych (nawet jeśli tylko nieznacznie) ,co prowadzi do ujemnych stóp realnych (wykres 2). To nie wróży zbyt dobrze tureckiej walucie.

KORZYSTNE CZYNNIKI EKONOMICZNE

Optymizmem napawa jednak nieoczekiwanie silny wzrost gospodarczy w trzecim kwartale. Jego wysoki poziom znacznie przekroczył prognozowane wartości i stanowi najwyższe tempo wzrostu kwartalnego od ponad roku. Gospodarka rozwinęła się o 4,0% w ujęciu rocznym po okresie gwałtownego wzrostu inwestycji prywatnych.

Deficyt handlowy również zmniejszył się do najlepszego wyniku od sześciu lat. Jednak bilans obrotów bieżących pozostaje głęboko na minusie - w ubiegłym roku odnotowano deficyt na poziomie 5,7% PKB. Obecnie jakiekolwiek poprawy w tym zakresie są mało prawdopodobne, o ile nie wystąpią znaczące reformy strukturalne.

W JAKICH BARWACH RYSUJE SIĘ PRZYSZŁOŚĆ TRY?

Odzyskanie stabilności politycznej oraz poprawa warunków gospodarczych powinny doprowadzić do nieznacznego wzmocnienia kursu liry. Mimo to przewidujemy, że turecka gospodarka będzie utrzymywać się na słabym poziomie, a potrzeby finansowe kraju doprowadzą do długoterminowego obniżenia kursu waluty do dolara amerykańskiego.

Biorąc jednak pod uwagę rozszerzenie działań Europejskiego Banku Centralnego, które mają na celu łagodzenie skutków finansowych w krajach strefy euro, można spodziewać się umiarkowanego wzmocnienia TRY w stosunku do dużo słabszego euro.

Co z naszym złotym? Wahania na rynku walutowym były w 2015 roku dużo znaczniejsze niż spodziewali się tego analitycy i inwestorzy. Polska waluta ulegała deprecjacji przez większość 2015. W marcu deflacja zmusiła NBP do obcięcia głównej stopy procentowej do poziomu 1.5%. Jesienią natomiast Prawo i Sprawiedliwość zapewniło sobie większość parlamentarną, niepokojąc jednak inwestorów planowanymi reformami i ich potencjalnym wpływem na rodzimą gospodarkę. Od Stanów Zjednoczonych po Azję, rynki finansowe były podatne na spore wahania. Przez większość roku prym wiodły jednak dwa tematy: 1.Umacniająca się pozycja dolara, napędzana spekulacją i w końcu finalną decyzją o podwyżce stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, 2.Masowa wyprzedaż walut gospodarek wschodzących, wywołana głównie przewidywaną podwyżką stóp w USA, oraz spadające ceny ropy naftowej na światowym rynku surowców. Zeszły rok rozpoczął się dramatycznie szczególnie dla tych, którzy zaciągnęli kredyty we frankach. Szwajcarski bank centralny zadecydował o uwolnieniu dotąd sztywnego kursu helweckiej waluty. W dniu decyzji Szwajcarów za CHF Polakom przyszło płacić nawet w okolicach 5 złotych. Tuż po styczniowej traumie rynkowej, Mario Draghi, przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego, zapowiedział obszerny program luzowania ilościowego w celu ratowania europejskiej gospodarki. Wiosna także nie okazała się łaskawa dla rynków walutowych: obawy o greckie wystąpienie ze strefy euro dominowały nagłówki wszystkich gazet, tymczasem w Wielkiej Brytanii David Cameron zapewnił partii konserwatywnej spokojne zwycięstwo i kolejną kadencję. Szokowały także wydarzenia na rynku surowców: ropa rozpoczęła trend spadkowy, w grudniu osiągając najniższą cenę od sześciu lat - 35 dolarów za baryłkę. W drugiej połowie 2015 roku spowolnienie gospodarcze w Chinach oraz spodziewana podwyżka amerykańskiej stopy procentowej spowodowały natomiast wyprzedaż wielu walut gospodarek wschodzących, w tym rosyjskiego rubla, brazylijskiego reala i południowoafrykańskiego randa. Waluty te odnotowywały najniższe poziomy w historii. Na sam koniec roku, po miesiącach spekulacji, Rezerwa Federalna w USA zadecydowała o podwyżce głównej stopy procentowej na grudniowym posiedzeniu, podnosząc stopy po raz pierwszy od dziewięciu lat. CO MOŻE ZASKOCZYĆ RYNKI WALUTOWE? Kluczowym pytaniem jest czy dwa trendy, czyli aprecjacja dolara i wyprzedaż walut gospodarek wschodzących będą nadal dominować rynek walutowy. Spodziewamy się, że pozycja dolara będzie się dalej umacniać, ale stopniowo. Kontrast pomiędzy polityką pieniężną w Europie i Stanach Zjednoczonych będzie dodawać dolarowi skrzydeł - dodatkowo wierzymy, że rynki nie do końca uwzględniają w swojej wycenie kolejne podwyżki stóp w USA. Grudniowy wykres obrazujący preferencje członków FED co do kolejnych podwyżek wskazuje na to, iż większość decydentów spodziewa się trzech lub nawet czterech kolejnych podwyżek stóp jeszcze w 2016. Oznaczałoby to zacieśnianie polityki pieniężnej w Stanach raz na kwartał. Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, dolar będzie dalej wzrastał, a waluty gospodarek wschodzących znajdą się pod naciskiem, szczególnie gdy ceny surowców pozostaną na dotychczasowo niskim poziomie. Presję na euro będzie z kolei wywierać w dalszym ciągu program luzowania ilościowego, poszerzony o nowe aktywa przez Mario Draghi pod koniec 2015 roku. Słaba kondycja europejskiego pieniądza jest widoczna głównie w zestawieniu z amerykańskim dolarem. Wciąż bardzo prawdopodobne jest także to, że Draghi zadecyduje o kolejnym poszerzeniu programu skupu europejskich aktywów w 2016 roku, szczególnie w przypadku gdy inflacja nie powróci do docelowego poziomu 2%. Chociaż kurs euro / dolar zdecydowanie kształtuje się na korzyść tego drugiego, to waluta eurolandu radzi sobie z PLN: euro zakończyło 2015 rok na poziomie 4.25 wobec złotego. Co do walut gospodarek wschodzących, trudno sobie wyobrazić aby brazylijski real czy południowoafrykański rand osłabiły się jeszcze bardziej. Po pierwsze, mało prawdopodobne jest, że ceny surowców będą dalej spadać, gdyż to oznaczałoby recesję na skalę światową. Po drugie, pomimo tego, że dług korporacyjny wielu gospodarek wschodzących znacząco wzrósł, jest on głównie wyrażony w lokalnej walucie co pomaga bankom centralnym i rządowi w danym kraju nim zarządzać. Co równie ważne, większość tych walut stała się bardzo konkurencyjna, gdyż ich kursy spadły - a to pomoże w przyciągnięciu inwestycji w 2016 roku. 2016 rok będzie na pewno bardzo interesujący, a rynki walutowe po raz kolejny będą czujnie obserwować wydarzenia geopolityczne których w najbliższych miesiącach nie zabraknie. Dalsze podwyżki stóp procentowych w USA, a także nabierająca tempa kampania prezydencka będą wpływać na pozycję dolara; Chiny muszą zmierzyć się ze spowalniającym wzrostem gospodarczym, Europa natomiast kontynuuje walkę ze stagnacją gospodarczą i presjami deflacyjnymi. W Polsce złoty będzie pod wpływem kolejnych reform przeprowadzanych przez rządzących, a także możliwej obniżki stóp procentowych. Enrique Diaz - Alvarez Dyrektor ds. Oceny Ryzyka Ebury
Dowiedz się więcej na temat: TRY | rynki wschodzące | Turcja | 2016 r. | 2016 | rynek walutowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »