Reklama

Protokół FOMC oznacza ruch dolara

Ubiegłej nocy na posiedzeniu Bank of Japan przeważały stosunkowo optymistyczne opinie na temat japońskiej gospodarki, w szczególności eksportu i produkcji przemysłowej, w mniejszym stopniu na temat wydatków konsumentów (na które negatywnie wpływa słabszy JPY).

Bank nie wyraził istotnych obaw dotyczących niskiej inflacji (plus 0,5% inflacji bazowej CPI w grudniu, z wyłączeniem skutków podwyżki VAT z początku ubiegłego roku) i oświadczył, że w najbliższym czasie stopa ta będzie się jeszcze obniżać ze względu na spadek cen energii.

Reklama

Takie zrównoważone stanowisko jest zasadniczo korzystne dla JPY, mimo iż wkrótce nacisk przesunie się na inne czynniki, takie jak apetyt na ryzyko, relatywne stanowisko w sprawie polityki pieniężnej czy stopy procentowe.

Podczas konferencji prasowej prezesa Haruhiko Kurody rynek sprzedawał JPY, być może ze względu na przyjętą przez niego retorykę, np. obietnicę realizacji 2% celu inflacyjnego tak szybko, jak będzie to możliwe oraz zapowiedź, że w przypadku zmiany trendu cenowego bank centralny nie zawaha się przed wprowadzeniem zmian. W efekcie, w chwili gdy to piszę, waluta ta niemal osiągnęła minima sesji.

Dolar amerykański jest dziś zasadniczo w defensywie po wczorajszym spadku względem euro i walut surowcowych. Sytuacja techniczna w wielu parach z USD wymaga szybkiego rozstrzygnięcia, w dowolnym kierunku, a opublikowany dziś w nocy protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku może stanowić test podejścia rynku do dolara po tak długim okresie transakcji bocznych w takich parach, jak USD/JPY czy EUR/USD.

Rynek skorygował w górę swoje szacunki dotyczące potencjalnego podwyższenia stóp przez Fed, jednak przewidywania te są nadal daleko w tyle za własnymi prognozowanymi medianami Fed, w ramach których podwyżka nastąpi pod koniec tego roku lub później. Rynek wyraźnie nie jest przygotowany na podwyżkę w czerwcu (najbardziej agresywny scenariusz).

Zobaczymy, czy dzisiejszy protokół z posiedzenia FOMC rzuci na tę sprawę nieco światła. Rynek coraz bardziej agresywnie reaguje na łagodne aspekty retoryki Fed i jest sceptyczny za każdym razem, gdy Fed staje się bardziej "jastrzębi"... być może rynek zakłada, że Fed od czasu katastrofy z ograniczaniem skupu w maju 2013 r. nadal obawia się własnego cienia?

Wykres: USD/JPY

Wykres dla pary USD/JPY wskazuje na konieczność szybkiego rozstrzygnięcia - zwróćmy uwagę, że ostatni poziom wsparcia stanowił zniesienie o 61,8%, a po wczorajszym przełamaniu dzisiejsze otwarcie znalazło się powyżej chmury Ichimoku. Potwierdzeniem sytuacji dla byków jest jednak dopiero poziom 120,00, natomiast zamknięcie zdecydowanie niżej - zwłaszcza poniżej poziomu 118,00 - może stanowić test minimów przedziału.

Podsumowanie w koszyku G-10

USD: sytuacja jest niejasna. Zaskakująca jest niewielka moc dolara w sytuacji, gdy dwuletnie amerykańskie stopy procentowe dotarły w rejony maksimów cyklu i wynoszą niemal 1% - w tym kontekście dzisiejszy protokół FOMC może potwierdzić ten trend lub mu zaprzeczyć i zapoczątkować ruch USD w dowolnym kierunku.

EUR: wczorajszy tajemniczy rajd w parze EUR/USD i w innych parach z euro pojawił się znikąd, ponieważ rynek zdaje się zakładać, że sytuacja w Grecji nie spowoduje żadnych istotnych zakłóceń i pomimo balansowania na krawędzi zakończy się porozumieniem. Czekam na pretekst do sprzedaży EUR/USD, jednak w tak zdradliwym przedziale nie da się go znaleźć.

JPY: waluta ogólnie słaba w efekcie posiedzenia BOJ. Para USD/JPY dziś rano pokonała chmurę Ichimoku, jednak o trendzie rosnącym będzie można mówić dopiero w przypadku osiągnięcia poziomu 120,00. Dla nabywców w parze USD/JPY korzystny jest fakt, iż rentowności są ostatnio znacznie wyższe, a dzisiejszy protokół z posiedzenia FOMC może spowodować rozstrzygnięcie tej sytuacji.

GBP: waluta będzie wrażliwa na skutki dzisiejszych odczytów. W parze EUR/GBP impet stał się rozbieżny (co może wskazywać na wzrost, jednak nie mamy jeszcze potwierdzenia), a po wczorajszej akcji w parze GBP/USD wyraźnie rysuje się potencjał spadkowy, jeżeli brytyjskie dane nie zapewnią wsparcia walucie i/lub protokół z posiedzenia FOMC przyczyni się do umocnienia USD.

CHF: powrót pary EUR/CHF przez poziom 1,0625/50 wydaje się przełamaniem, o ile nie zostanie udowodnione inaczej - co jest imponującym wynikiem w kontekście utrzymującej się niepewności w sprawie Grecji.

AUD: para AUD/USD pozostaje w przedziale; czekamy na techniczny pretekst do sprzedaży i na razie go nie widać.

CAD: wczoraj para USD/CAD podjęła bohaterską próbę rajdu, która jednak szybko została zatrzymana ze względu na ostatni wzrost cen ropy; dopóki nie okaże się inaczej, przyjmujemy presję na wsparcie w niższych częściach przedziału, tj. poniżej poziomu 1,2400.

NZD: waluta ostatnio dryfuje w bok względem AUD po teście najnowszych rekordowych minimów. Interesująca jest para NZD/USD, ponieważ do podtrzymania strukturalnych prognoz spadku konieczne jest odwrócenie w dół przed poziomem 0,7600/50.

SEK: para EUR/SEK dziś rano napierała na kluczowe wsparcie i poniżej; otwarcie nastąpiło poniżej poziomu 9,50. Para ta musi dziś przyjąć zdecydowany kurs, bo inaczej będzie zmuszona szukać wsparcia w znacznie niższych rejonach dawnego przedziału, tj. bliżej poziomu 9,30.

NOK: ceny ropy wczoraj ulegały wahaniom, jednak zamknięcie było mocne, dzięki czemu można zakładać test wsparcia w parze EUR/NOK w okolicach 9,50/47 (ten drugi poziom znajduje się blisko 200-dniowej średniej ruchomej). Podtrzymuję możliwość rajdu, jednak w tym celu konieczne jest potwierdzenie w postaci przyzwoitego odwrócenia technicznego.

John J Hardy, Saxo Bank

Dowiedz się więcej na temat: "Ruch" | 'Ruch'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »