Reklama

Przed nami kluczowe dane z Chin

Dokładnie miesiąc temu, opublikowane przez HSBC/Markit wstępne dane nt. chińskiego PMI za styczeń stały się jednym z katalizatorów do przeceny na rynkach wschodzących. Rynek zaczął się obawiać o spowolnienie chińskiej gospodarki po tym, jak PMI spadł poniżej granicznej bariery 50 pkt. Ostatecznie wyniósł 49,5 pkt.

Jakie będą wyliczenia za luty, które poznamy dzisiaj o godz. 2:45 w nocy? Trudno ocenić, ale warto zwrócić uwagę, że ostatnie dane publikowane oficjalnie przez tamtejsze władze nie były złe (bardzo dobry okazał się chociażby bilans handlowy za styczeń), a Ludowy Bank Chin podjął w ostatnich tygodniach szereg działań mających ustabilizować sytuację na rynku kredytowym.

Reklama

Na rynkach rośnie jednak nerwowość, co ponownie przekłada się na osłabienie walut rynków wschodzących. Dzisiaj solidarnie traciły wszystkie waluty naszego regionu, a rosyjski rubel był na historycznych minimach w historii (niemniej casus rosyjskiej waluty zaczyna robić się coraz bardziej ciekawy i warto się temu bliżej przyjrzeć - wbrew oczekiwaniom z początku miesiąca, rubel oparł się tendencji, która doprowadziła do odreagowania szeregu walut rynków wschodzących). Oczywiście w pewnym sensie to efekt krwawych wydarzeń na Ukrainie i Tajlandii, ale i też zamieszek w Wenezueli, które mogą rzutować na sentyment, ale nie tylko.

Podobnie jak miało to miejsce w styczniu na wysokich poziomach (ponownie) są główne rynki akcji, a dane makroekonomiczne chociażby te z USA nie są najlepsze, a FED najpewniej potwierdzi dzisiaj wieczorem (w publikowanych o godz. 20:00 zapiskach), że nie odejdzie od przyjętego już scenariusza cięcia programu QE3 na każdym posiedzeniu.

Walutą, która jest z reguły jedną z bardziej wrażliwych na chińskie dane, jest australijski dolar. Na wykresie AUD/USD widać, że pozostajemy poniżej poziomu 0,9047, co może zwiększać ryzyko pojawienia się wyraźniejszej korekty, gdyby nocne dane z Chin były słabe. Kluczowy opór stanowi linia oparta o szczyt z 13 stycznia na 0,9085 i dopiero jego sforsowanie kasuje negatywny scenariusz. Wsparcie to rejon 0,8960 (linia spadkowa trendu oparta o szczyty z listopada, grudnia i stycznia) i niżej 0,8907 i 0,8867. Prawdopodobieństwo spadku w okolice 0,8907 zwiększa fakt, iż znajduje się tam linia wzrostowa trendu oparta o minima z przełomu stycznia i lutego.

Marek Rogalski

Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulaminy doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajdują się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty.

Dowiedz się więcej na temat: deta | waluty | styczeń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »