Reklama

Przedświąteczna gorączka

Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się głęboką przeceną amerykańskich indeksów, sięgającą w przypadku technologicznego Nasdaqa przeszło 2.5%. Było to wywołane obawami o kondycję globalnej gospodarki po tym, jak grudniowe wskaźniki koniunktury gospodarczej PMI negatywnie rozczarowały.

Chińska gospodarka spowalnia systematycznie, a grudniowe subindeksy produkcji badania PMI w strefie euro oraz USA spadły do najniższych poziomów odpowiednio od 49 i 19 miesięcy. Wyraźne pogorszenie koniunktury gospodarczej na świecie w połączeniu z ryzykiem eskalacji wojny handlowej, stanowi duże zagorzenie dla indeksów giełdowych, które dziś o poranku w niewielkim stopniu odreagowują piątkowe spadki. Kontrakt terminowy na S&P 500 odbija od 2600 pkt. podczas gdy niemiecki Dax otworzył się luką wzrostową w okolicy 10900 pkt. Pogorszenie perspektyw gospodarczych nie jest czynnikiem, który szybko przestanie trapić uczestników rynku. Zrównoważyć ten negatywny efekt mogłoby tylko uzyskanie porozumienia handlowego pomiędzy USA a Chinami lub znaczące złagodzenie retoryki bankierów centralnych. W przedświątecznym tygodniu odbywać się będą kluczowe amerykańsko-chińskie spotkania handlowe, a w środę amerykańska Rezerwa Federalna po raz czwarty w tym roku i dziewiąty w całym cyklu podwyższy stopy procentowe oraz przedstawi nowe prognozy makroekonomiczne. Jeśli Fed złagodzi swój przekaz będzie to najlepszy świąteczny prezent dla inwestorów na Wall Street. Dodatkowo jutro W Chinach odbywać się będzie konferencja gospodarcza z udziałem najważniejszych przedstawicieli partii, na której mogą pojawić się zapowiedzi nowych działań stymulacyjnych. Wszystko to będzie działo się w cieniu zanikającej płynności, szczególnie w drugiej połowie tygodnia. Ryzyko częściowego zamknięcia części administracji rządowej w USA w sytuacji gdyby nie doszło do porozumienia ws. wygospodarowania środków na budowę muru na granicy z Meksykiem - podobnie jak przed rokiem - nie powinno niepokoić uczestników rynku.

Reklama

Początek tygodnia przynosi znikomą zmienność na rynku walutowym. Dolar pozostaje w defensywie, a notowania EURUSD po piątkowej przecenie wracają powyżej 1.13. Elementem, który umiarkowanie wspiera notowania wspólnej waluty jest porozumienie wewnątrz włoskiej koalicji dotyczące obniżenia do 2.0% PKB planowanego na 2019 rok deficytu budżetowego. Do środy kiedy zaprezentowane zostaną najnowsze prognozy FOMC notowania USD powinny się stabilizować, a głównym źródłem zmienności będą komentarze dotyczące negocjacji handlowych. Na rynku ropy naftowej, skalę odbicia ogranicza nie tylko kiepski sentyment rynkowy ale i obawy o dalszy wzrost wydobycia ze złóż łupkowych w USA. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni ceny ropy stabilizują się powyżej 50 USD za baryłkę WTI i jak na razie próżno szukać sił będących w stanie wyprowadzić notowania z tej konsolidacji.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku

Dowiedz się więcej na temat: waluty | przedświąteczna gorączka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »