Reklama

Przedświąteczne zmagania

Wykres eurodolara pozycjonuje się dziś rano przy 1,0440-50. Wczorajszy skok do 1,05 okazał się prawdopodobnie efemeryczny. Od 15 grudnia można mówić o swego rodzaju konsolidacji na niskich poziomach.

Wykres eurodolara pozycjonuje się dziś rano przy 1,0440-50. Wczorajszy skok do 1,05 okazał się prawdopodobnie efemeryczny. Od 15 grudnia można mówić o swego rodzaju konsolidacji na niskich poziomach.

Dziś o 8:00 poznaliśmy niemiecki indeks zaufania konsumentów GfK - wzrósł, zgodnie z prognozą, z 9,8 pkt do 9,9 pkt. O 8:45 poznamy dynamikę PKB Francji za III kw. 2016 roku, przewiduje się +0,2 proc. k/k. Godzina 9:00 przyniesie nam szwajcarski indeks instytutu KOF, zaś o 10:30 poznamy dynamikę PKB Wielkiej Brytanii za III kw. Tu prognozy to +0,5 proc. k/k oraz +2,3 proc. r/r.

GBP/EUR lokuje się przy 1,1770 - kilka dni temu wykres nie pokonał bariery 1,20 i teraz powoli (za)wraca. Na GBP/USD mamy z kolei nieco mniej niż 1,23, także i tu od kilku dni notowania idą na południe. A zatem funt w obu ujęciach słabnie.

Reklama

O 16:00 poznamy dane z USA o sprzedaży nowych domów, jak również indeks Uniwersytetu Michigan. A potem zaczynamy myśleć o Świętach. Zaś po Świętach minie kilka dni i zaczniemy nowy rok 2017. Co wtedy? Zasadniczo prognozować można postępujące wzmacnianie dolara, o ile tylko Fed faktycznie będzie realizować swoje zapowiedzi trzech podwyżek stóp. Nie jest to rzecz pewna, ale znacznie bardziej prawdopodobna niż w kończącym się 2016.

Na złotym

O godzinie 10:00 poznamy stopę bezrobocia dla Polski za listopad, liczoną według krajowej metodologii. Przewiduje się jej lekki wzrost z 8,2 proc. do 8,3 proc.

Co z walutami? Nieźle to wygląda na funcie, albowiem kurs pary GBP/PLN jest przy 5,1930. Tak jak na parach wiążących funta z euro i dolarem mamy tu od kilku dni słabnięcie brytyjskiej waluty.

Na EUR/PLN i USD/PLN po staremu - odpowiednio 4,41 i 4,2240. To wciąż wędrówka w poziomach aktualnych przynajmniej od kilku sesji. Na pierwszej z par jest problem z przebiciem linii 4,40. Na drugiej musnęliśmy wczoraj 4,20, ale jednak generalna tendencja na rzecz spadku wartości złotego na razie wygrywa.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »