Reklama

Punkty zapalne i ważne momenty

Faktem jest, że pierwotne oceny dynamiki PKB Turcji za II kwartał zostały podwyższone - i tamtejszy urząd statystyczny podaje, że było to aż +4,5 proc. r/r, a nie tylko 3,1 proc. r/r, jak sądzono wcześniej. Nie zmienia to jednak faktu, że najnowszy rezultat, za III kwartał, poważnie zasmuca. To bowiem -1,8 proc. r/r. Spadek PKB, ujemna dynamika - to poważna sprawa w kraju, który aspiruje do rangi dużego, poważnego, rozwojowego. Co więcej, przewidywano ruch tylko o 0,5 proc. w dół.

Można sądzić, że owa redukcja PKB to skutek zawirowań polityczno-gospodarczych, do których doszło po nieudanym i cokolwiek operetkowym zamachu stanu, zorganizowanym w lipcu. Rozpoczęły się czystki - tysiące ludzi z rozmaitych grup zawodowych zostało aresztowanych, nierzadko też zwolnionych z pracy lub zawieszonych. W III kw. 2016 turecki eksport spadł o 7 proc., zaś import wzrósł o 4,3 proc.

Po publikacji danych mocno w górę poszła para USD/TRY - czyli lira się osłabiła. Kurs skoczył z mniej niż 3,50 do 3,5480, acz teraz się ustabilizował na niższych poziomach.

Reklama

Inne ciekawe wieści napływają z Włoch. Ważą się losy banku Monte dei Paschi di Siena, który ma coraz większe problemy z pozyskaniem kapitału. I tak podatnik włoski dokładał do niego już dwa razy (6 mld euro łącznie), ale zapowiada się, że dojdzie do tego po raz trzeci. W przeciwnym razie zaczęłaby się restrukturyzacja obejmująca inwestorów i nawet część deponentów. Co więcej, mogłoby to rozpocząć kryzys bankowy na skalę europejską.

Eurodolar jest tymczasem na poziomie 1,0590 - 1,06. W nocnych minimach był przy 1,0525, w szczytach parę godzin temu - przy 1,0615.

Co w Polsce?

W Polsce Ministerstwo Rozwoju obniżyło prognozę dynamiki wzrostu eksportu w 2016 roku - z 3 proc. na 1 proc. Poza tym poznaliśmy rewizję odczytu inflacji CPI za listopad, potwierdziły się wyniki +0,1 proc. m/m oraz 0,0 proc. r/r.

EUR/PLN rezyduje przy 4,4530. Niewiele się tu dzieje ciekawego, okolica 4,46 może uchodzić za opór. USD/PLN jest przy 4,2025, generalnie złoty się tu dziś umacnia, począwszy od maksimów na 4,2260. W dołkach notowano 4,1930.

W środę wieczorem złotym może wstrząsnąć konferencja Fed. Teoretycznie sama podwyżka stóp mogłaby nawet pomóc złotemu, jeśli rynek zrealizowałby zyski, odetchnął, sprzedał fakty itd. Ale jeżeli przekaz Fed będzie wyraźnie jastrzębi, to niewykluczone, że dolar nie straci zbyt wiele lub nawet ostentacyjnie zyska. Co więcej, niezależnie od pierwszych godzin po konferencji, będzie miał szanse na to, by generalnie zyskiwać w kolejnych miesiącach i kwartałach - o ile rynek uzna, że należy spodziewać się trzech podwyżek w roku 2017. Lub inaczej - o ile rynek uzna, że to dość prawdopodobne, nie na tyle jednak, by uznawać temat za całkiem wyceniony.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »