Reklama

Rada utrzymuje umiarkowanie jastrzębi ton

Treść komunikatu jest w dużej mierze podobna do poprzedniego opublikowanego po lutowym posiedzeniu, gdzie gremium wskazuje, iż w przyszłości nie można wykluczyć dalszego dostosowania polityki pieniężnej, gdyby utrzymały się korzystne sygnały dotyczące kształtowania się aktywności gospodarczej w Polsce i jednocześnie perspektywy powrotu inflacji do celu nie uległy poprawie.

RPP sygnalizuje scenariusz jako zarysowaliśmy ostatnio dla potencjalnej ścieżki decyzyjnej gremium. Organ decyzyjny tkwi obecnie w stadium wait & see wyczekując informacji na temat wpływu europejskiego spowolnienia na polską gospodarkę. Najnowsza projekcja NBP została obniżona do przedziału 2,2 - 3,8% dynamiki PKB, wobec analogicznego zakresu 2,0 - 4,1% bazującego na projekcji listopadowej.

Reklama

Odczuwalne pogorszenie koniunktury gospodarczej w Strefie Euro połączone z negatywnymi perspektywami dotyczącymi przyszłości zmusiły instytucje centralną do rewizji w dół przyszłych prognoz z uwagi na ścisłe powiązanie polskiej gospodarki eksportowej z sytuacją np. w Niemczech. Ponadto problemem pozostaje inflacja, a właściwie powolna jej dynamika powrotu w zakres celu inflacyjnego NBP (2,5% +/-1%). Z części opublikowanej projekcji NBP wynika, iż instytucja centralna spodziewa się (z 50% prawdopodobieństwem), iż w roku 2012r. wskaźnik ten w ujęciu konsumenckim znajdzie się w przedziale 3,6 - 4,5%, a więc ciągle powyżej górnego ograniczenia NBP na poziomie 3,5%. Częściowo spadkowi wskaźnika inflacji powinna pomóc ostatnia skokowa aprecjacja złotego na rynku, jednak jest to zdecydowanie zbyt mało, aby istotnie złagodzić czynniki wynikające ze wzrostu cen surowców oraz niepewnej sytuacji gospodarczej na świecie.

Ponadto warto przytoczyć słowa prezesa NBP, Marka Belki, który podczas konferencji po posiedzeniu podtrzymał, iż podwyżki stóp są nadal bardziej prawdopodobne niż ich obniżki - utrzymując tym samym bardziej jastrzębi ton wypowiedzi.

Ponadto decydent zaznaczył, że aktualny kurs złotego jest obecnie bliższy kursowi fundamentalnemu niż wcześniej. Warto przypomnieć, iż pozostali członkowie gremium, tacy jak Elżbieta Chojna-Duch wskazywali uprzednio, że wartość ta wynosi 4zł za euro. Jednocześnie prezes NBP stwierdził, iż styczniowy odczyt inflacyjny na poziomie 4,1% (wobec oczekiwanego 4,3%) nie jest rozpatrywany jako znaczący - podkreślił, że nie zmienia on zasadniczej tendencji zbyt powolnego spowolnienia inflacji w Polsce.

Aktualny obraz jaki wyłania się nam z dzisiejszego komunikatu i konferencji jest taki, iż postawa gremium powinna skutkować dalszym występowaniem fundamentalnego czynnika wspierającego złotego na rynku w najbliższym czasie. Szeroki konsensus rynkowy zakłada, że w tym roku zobaczymy jedną obniżkę stóp dokonaną najpewniej w III kw. 2012r. - stąd też aktualnie rysujący się kontrast pomiędzy tymi prognozami, a wypowiedziami członków Rady powinien (wraz z optymistycznymi założeniami makro) pozwolić złotemu zachowywać się lepiej niż pozostałe waluty koszyka Europy Środkowo-Wschodniej.

Konrad Ryczko

Analityk Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Dowiedz się więcej na temat: w polsce | tonie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »