Reklama

RBA nieco tnie prognozy inflacji i PKB

Australia: Opublikowany w nocy kwartalny raport Banku Australii nt. polityki monetarnej przyniósł rewizję prognoz dotyczących inflacji, oraz PKB. Szacowany wzrost gospodarczy w tym roku został obniżony do 2,25 proc. z 2,50 proc. wcześniej, ale podtrzymane zostały założenia zwyżki o 2,5-3,5 proc. w przyszłym roku, ale nieznacznie zrewidowane perspektywy na 2017 r. - do 3,0-4,0 proc. wobec 3,0-4,5 proc. wcześniej.

W przypadku inflacji ścięto założenia na ten rok do 2,0 proc. z 2,5 proc., ale podtrzymano, że w latach 2016-17 pozostanie ona w granicach 2,0-3,0 proc. Rewizje są relatywnie niewielkie, a RBA powtórzył jednocześnie, że warunki gospodarcze uległy poprawie, a eksport odbił w III kwartale (co zresztą niedawno potwierdziły dane nt. bilansu handlowego).

Reklama

Naszym zdaniem: Nocne informacje z RBA nie zaszkodziły zbytnio notowaniom AUD - zestawienie stóp zwrotu za ostatnie godziny pokazuje, że dolar australijski zyskał na szerokim rynku. Najwięcej w relacjach z funtem (analizę pary GBP/AUD prezentowaliśmy wczoraj po południu), ale i też japońskim jenem. W przypadku JPY warto zwrócić uwagę, że ostatnie dni przynoszą nowe spekulacje nt. możliwych działań Banku Japonii w najbliższych miesiącach. Mimo, że wydany w ubiegły piątek komunikat BOJ nie dał sygnałów, co do zwiększenia skali programu skupu aktywów, to taki scenariusz w najbliższych miesiącach nie jest wykluczony.

Kilka dni temu agencja Nikkei spekulowała, że perspektywa odbicia inflacji co celu 2,0 proc. może być trudna nawet do 2018 r.(!), a więc końca kadencji obecnego szefa BOJ. Tymczasem dzisiejsze wystąpienie Kurody na spotkaniu w Tokio przyniosło dość ciekawe sformułowania. Stwierdził on, że bank centralny jest przygotowany na dostosowanie polityki, aby zwiększyć prawdopodobieństwo osiągnięcia celu inflacyjnego w zadanym okresie czasu, ale jest nadal przekonany, że dotychczasowe działania mogą okazać się wystarczające. Zwrócił on uwagę na utrzymujące się ryzyka związane ze spowolnieniem rynków wschodzących, co może rzutować na japoński bilans handlowy, a wspomniał o utrzymujących się tendencji, a w zasadzie jej braku, co do wzrostu wynagrodzeń.

Zdaniem Kurody obecnie nie można mówić o ryzyku twardego lądowania gospodarki. W dużym skrócie - prezes BOJ pozostawia sobie furtkę do potencjalnych ruchów w I kwartale 2016 r., kiedy będzie już można z dużym prawdopodobieństwem ocenić, że... inflacja nie osiągnie zadanego celu w końcu roku.

Układ AUD/JPY opisywaliśmy we wtorek zwracając uwagę, że rośnie prawdopodobieństwo opuszczenia górą formacji flagi rysowanej od 4 tygodni. Wskaźniki wyglądają optymistycznie, chociaż nie doszło jeszcze do złamania ich spadkowych linii trendu. W przypadku wykresu bazowego - kluczowe opory to 87,30-88,30 i dopiero ich wyraźne złamanie będzie mocnym sygnałem inicjującym przyspieszenie zwyżek. W szerszym kontekście widoczny jest kanał wzrostowy rysowany od końca sierpnia. Jego górne ograniczenie przebiega przy 89,50. W długim horyzoncie kluczowa będzie linia spadkowa trendu puszczona od listopada ub.r., która przebiega obecnie przy 92,40.

Marek Rogalski

Dowiedz się więcej na temat: R. | waluty | Ale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »