Reklama

Risk-on w oczekiwaniu na odbicie aktywności

Sytuacja na rynku akcyjnym dalej się poprawia, a wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się przeszło 1% wzrostami. Podobnie rozpoczyna się handel na Starym Kontynencie.

Dax dobija do 10900 pkt., a kontrakt terminowy na S&P wychodzi powyżej 2900 pkt. Za poprawą nastrojów w ostatnich godzinach stoi informacja na temat rozmów pomiędzy chińskim wicepremierem Liu He oraz amerykańskim sekretarzem skarbu Mnuchinem i przedstawicielem do spraw handlu Lighthizerem dotyczących chęci wypełnienia pierwszej fazy porozumienia handlowego ze stycznia.

We wcześniejszych groźbach pod adresem Chin kolejne cła uzależniano od wywiązywania się z zobowiązań częściowego porozumienia. Mimo ostatnich dość wrogich komunikatów pojawiających się ze strony Trumpa nie zapowiada się więc na wznowienie wojny handlowej, co zdejmuje z agendy jeden czynnik ryzyka. Co ciekawe wzrostom na rynku akcyjnym towarzyszy podejście notowań złota, w kierunku kwietniowych szczytów, pokonanie których mogłoby otworzyć dalszą drogę na północ.

Poprawa sentymentu na rynku walutowym ciąży bezpiecznym przystaniom takim jak dolar amerykański czy japoński jen. Kurs EURUSD wraca powyżej 1.08, a USDJPY stabilizuje się powyżej 106. Wczorajsza nieoczekiwana obniżka stóp procentowych do zera przez Norges Bank nie za bardzo zaszkodziła notowaniom korony, bowiem wraz z normalizacją sytuacji na rynku ropy i poprawą nastrojów kurs EURNOKa osuwa się dalej w kierunku 11.00. Dziś w centrum uwagi rynków znajdują się oczywiście kwietniowe dane z amerykańskiego rynku pracy.

Reklama

Mediana prognoz rynkowych wyliczana na podstawie cotygodniowych danych dotyczących nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wskazuje na spadek zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 22 mln etatów. Środowy raport ADP wskazał natomiast na nieco ponad 20 mln. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, to odchylenie od konsensusu o milion czy dwa z rynkowego punktu widzenia nie będzie miało większego znaczenia. W normalnych czasach raport z rynku pracy jest źródłem informacji na temat zachodzących procesów gospodarczych, które obecnie są dla każdego dość jasne.

W kwietniu globalna gospodarka praktycznie się zatrzymała, co w Stanach Zjednoczonych spowodowało wymazanie miejsc pracy utworzonych od kryzysu finansowego z 2008 roku. Dzisiejsze dane nie będą zatem wnosiły wiele nowych informacji jeśli chodzi o sytuację na amerykańskim rynku pracy i nawet przy tak dramatycznych liczbach mogą przejść bez większego echa. W przypadku stopy bezrobocia oczekiwany jest jej wzrost do 16.0% z 4.4% odnotowanych w marcu. Rynek żyje teraz jednak nadziejami związanymi z odmrażaniem gospodarki, co przy braku słownej agresji w amerykańsko-chińskich relacjach przemawia za wzrostem cen bardziej ryzykownych aktywów.

Rafał Sadoch


 

 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »