Reklama

Rollercoaster na parach z dolarem - ciąg dalszy

Ostatnie dni na rynku walutowym obfitują niezmiennie w potężne zmiany na głównych parach walutowych, w tym przede wszystkim na EURUSD. Umocnienie dolara przybiera każdego dnia na sile i oczywiście nie omija także pary z polskim złotym. Równie silne są także korekty na tych parach. Dziś o poranku obserwujemy kolejną z nich. EURUSD powrócił do powyżej 1,06, a polski złoty umocnił się o blisko 4 gr. wobec amerykańskiego dolara.

Ostatnie dni na rynku walutowym obfitują niezmiennie w potężne zmiany na głównych parach walutowych, w tym przede wszystkim na EURUSD. Umocnienie dolara przybiera każdego dnia na sile i oczywiście nie omija także pary z polskim złotym. Równie silne są także korekty na tych parach. Dziś o poranku obserwujemy kolejną z nich. EURUSD powrócił do powyżej 1,06, a polski złoty umocnił się o blisko 4 gr. wobec amerykańskiego dolara.

Wczoraj poza dalszym umocnieniem dolara amerykańskiego, na rynku wieczorem obserwowaliśmy także silne odbicie notowań dolara nowozelandzkiego. Walutę Nowej Zelandii wsparł bank centralny (RBNZ), który pomimo iż nie zmienił stóp, nie dał sprzedającym NZD żadnych nadziei na obniżki stóp w najbliższej przyszłości oraz był bardziej zachowawczy w komentowaniu poziomu kursu niż zwykle. Dodatkowo prezes RBNZ dał rynkom do zrozumienia, iż postrzega spadek inflacji jako element przejściowy i jest raczej optymistą co do wzrostu w dłuższym okresie.

Dziś o poranku na rynku widzimy kontynuację umocnienia nowozelandzkiej waluty. Rośnie także Australijczyk. Wzrosty walut tej części świata wspierane są przed dobre dane o nowych kredytach w Chinach (nowe kredyty w lutym: 1020 mld CNY vs konsensus: 720 mld CNY; poprzednio: 1470 mld CNY) oraz dobrymi danymi z rynku pracy w Australii. Na rynku dostrzec można także dość silną korektę na EURUSD, która sprzyja oczywiście lekkiemu odwrotowi od dolara wobec innych walut.

Reklama

Dziś rynki czekają praktycznie na jedną figurę makro. Oczywiście chodzi o dane o sprzedaży detalicznej w USA w lutym. Rynek oczekuje wzrostu sprzedaży o 0,3% m/m i o 0,5% m/m sprzedaży bez uwzględnienia samochodów. Wagę danych, jak i ich odczyt może jednak zaburzyć pogoda, która w lutym w USA, szczególnie na wschodnim wybrzeżu nie sprzyjała dokonywaniu zakupów. Dane o 13:30. W tym samym czasie poznamy dziś także tradycyjnie tygodniowe dane o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych w USA.

Dział Analiz XTB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »