Reklama

Rozchwianie nastrojów

Wczorajsze zachowanie eurodolara podczas sesji amerykańskiej w ogóle nie przypominało tego z okresu handlu na Starym Kontynencie. Notowania głównej pary dynamicznie wzrastały i bez większych problemów przedostały się najpierw powyżej poziomu 1,3070, a następnie przez 1,31.

Eurodolar na granicy 1,31

Reklama

Atak byków zdoła zatrzymać dopiero istny poziom oporu ustanowiony na wartości 1,3150. Tam też doszło do konsolidacji a podczas nocnych notowań do lekkiego cofnięcia. Dziś o poranku za jedno euro trzeba zapłacić 1,3105. Wczorajszy dobry nastrój inwestorów zza oceanu podyktowany był dobrymi wynikami amerykańskich spółek oraz przede wszystkim lepszym odczytem o dynamice sprzedaży detalicznej w USA. Większy niż oczekiwano wzrost pozytywnie podziała na rynki giełdowe i przysłonił niekorzystny wynik indeksu NY Empire State. W utrzymaniu wzrostów na parze EUR/USD uczestnikom rynku pomogły także wczorajsze stanowisko agencji Fitch, która ogłosiła, że nie rozważa zmiany ratingu Włoch.

Ta informacja zdjęła nieco ciężaru z rynku długu i pozwoliła na obniżenie rentowności papierów dłużnych nie tylko Włoch, ale również Hiszpanii. To widocznie przyczyniło się do poprawy nastrojów i jest to dobra informacja przed dzisiejszą aukcją bonów skarbowych tego kraju. Trudno jednak ocenić na jak długu wystarczy ta poprawa. Dzisiejszy wynik sprzedaży może mieć duży wpływ na kształtowanie się nastrojów na rynkach. Także bogate kalendarium zwróci uwagę inwestorów. Uważnie śledzić oni będą zwłaszcza indeks instytutu ZEW. Głębszy od zapowiadanego spadek może negatywnie przełożyć się na zachowanie ryzykowniejszych aktywów. Patrząc jednak na zachowanie notowań w tym tygodniu daje się wyczuć rozchwianie nastrojów co nie sprzyja wyznaczeniu konkretnego kierunku na eurodolarze. Wydaje się jednak, że negatywny scenariusz nadal ma większe prawdopodobieństwo zrealizowania się.

Dalsze osłabienie nadal bardzo możliwe

Wczorajsza poprawa na rynku eurodolara przełożyła się na umocnienie złotego, ale tylko względem amerykańskiej waluty. Spadek awersji do ryzyka pozwolił parze USD/PLN zejść do poziomu 3,19 oraz podjąć próbę przebicia się niżej. Ten manewr nie udał się jednak do końca i wraz z wytracaniem impetu wzrostowego na głównej parze również rodzima waluta zmniejszała zapędy aprecjacyjne. W czasie nocnego cofnięcia cena dolara powróciła blisko poziomu 3,20, a dziś o poranku jest jeszcze drożej. Zdecydowanie mniejszą tendencję do spadków przejawiała para EUR/PLN. Obóz niedźwiedzi w ciągu wczorajszej sesji za oceanem kilkukrotnie próbował sforsować poziom wsparcia na 4,19. Jednak każda próba kończyła się odbiciem, które dziś o poranku doprowadziło cenę euro znów bardzo blisko poziomu 4,20. Z takiego zachowania można wnioskować, że złoty zwłaszcza względem euro znajduje się pod znaczącą presją deprecjacyjną. Pogorszenie się sentymentu globalnego może doprowadzić do zrealizowania się scenariusza głębszych wzrostów na krajowym rynku walutowym.

Pełne kalendarium

Wtorkowy kalendarz wydarzeń makroekonomicznych jest wypełniony po brzegi. Pierwsza publikacja zostanie ogłoszona o godzinie 11:00. Będzie to poziom inflacji konsumenckiej w Strefie Euro. Analitycy oczekują spowolnienia tempa wzrostu cen z poziomu 2,7% r/r do 2,6% r/r. W tym samym czasie opublikowany zostanie także indeks instytutu ZEW z Niemiec. Oczekuje się, że wartość tego wskaźnika zmaleje o 2,3 pkt. do poziomu 20 pkt. Następnie o godzinie 14:30 poznamy dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Według ekspertów liczba pozwoleń na budowę domów ma się obniżyć z poziomu 715 tys. do 710 tys. Liczba rozpoczętych budów domów ma natomiast zwiększyć się z 698 tys. do 705 tys. Ostatnia istotną publikacją makroekonomiczną będzie dynamika produkcji przemysłowej w USA. Poznamy ją o godzinie 15:15. Szacunki mówią o wzroście na poziomie 0,3% m/m, po tym jak w poprzednim miesiącu nie zanotowano żadnej zmiany tego wskaźnika.

Michał Mąkosa

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »