Reklama

Rozpoczyna się gra pod środową decyzję RPP

Początek nowego tygodnia przynosi stabilizację kwotowań złotego blisko piątkowego zamknięcia. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,10 PLN za euro, 3,15 PLN wobec amerykańskiego dolara oraz 3,40 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu powróciły powyżej poziomu 4,00 proc. (10-letnie obligacje skarbowe), jednak w dalszym ciągu znajdują się w rejonie historycznych rekordów.

Miniony tydzień na złotym okazał się względnie neutralny. Polska waluta zyskiwała w ślad za poprawą nastrojów na szerokim rynku wyrażoną we wzrostach eurodolara do miesięcznego maksimum. Z drugiej strony w końcówce handlu złotemu wyraźnie ciążył gorszy od oczekiwań odczyt PKB za III kw. w Polsce. Uczestnicy rynku uznali, iż zwiększa on prawdopodobieństwo mocniejszych cięć stóp w grudniu. Utrzymania podobnych nastrojów spodziewać się możemy również w rozpoczynającym się tygodniu, gdzie pozytywne impulsy z szerokiego rynku równoważyć będą lokalne obawy związane z dalszym dostosowaniem polityki monetarnej.

Reklama

W trakcie dzisiejszego handlu brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych z Polski, jednak uwaga inwestorów skupiona będzie już na środowym posiedzeniu RPP. W oczekiwaniu na decyzję RPP złoty może nieznacznie tracić z uwagi, iż część rynku podejmuje próbę zdyskontowania 50 punktowej obniżki w reakcji na ostatnie dane. Naszym zdaniem, bazując na ostatnich wypowiedziach przedstawicieli Rady, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest obniżenie kosztu kredytu o 25pb., co jest już wstępnie wycenione na rynkach. Pytaniem natomiast pozostaje cykl decyzyjny w dwóch pierwszych miesiącach 2013r. w oczekiwaniu na marcową projekcję NBP.

Ponadto w trakcie dzisiejszego handlu na złotego wpływać będą impulsy z szerokiego rynku. Inwestorzy przede wszystkim wyczekiwać będą publikacji przemysłowych indeksów PMI z gospodarek oraz kolejnych doniesień nt. negocjacji ws. klifu fiskalnego w Stanach Zjednoczonych. Poranny optymizm ma swoje podłoże w lepszych od oczekiwań danych z chińskiego przemysłu (przemysłowy PMI za listopad 50,6 pkt. z 50,2 pkt. uprzednio). Wskazanie nie tylko okazało się lepsze od rynkowego konsensusu, ale również jest najwyższą wartością od kwietnia br., wskazując, iż tezy o mocniejszym spowolnieniu gospodarki Państwa Środka okazały się mocno przesadzone. Inwestorzy jak dotąd nie zareagowali znacząco na piątkową decyzję agencji Moody's o obniżeniu ratingu funduszy ESM i EFSF, utrzymując perspektywę negatywną. Już wcześniej pisaliśmy, iż decyzja taka może mieć miejsce po tym jak agencja obniżyła rating jednego z gwarantów wehikułów, Francji. Doniesienia te mogą mieć jednak znaczenie w przyszłości ponieważ ESM/EFSF miały być włączone w potencjalne rolowanie greckiego długu w kolejnych latach, a przy obniżonych ratingach koszty te powinny być teoretycznie wyższe z uwagi na sterylizację większości zakupów funduszy.

Z rynkowego punktu widzenia ostatnie sprzyjające impulsy z szerokiego rynku nie zdołały znacząco umocnić polskiej waluty, stąd zakładać można, iż w przypadku wystąpienia technicznej korekty spadkowej na notowaniach eurodolara polska waluta może mocniej stracić na bazie obaw związanych ze środowym zakończeniem posiedzenia RPP. Do środy oczekiwać można oscylowania złotego w zakresie zeszłotygodniowej zmienności z potencjalną próbą wybicia w kierunku 4,1250 EUR/PLN.

Konrad Ryczko

analityk, makler papierów wartościowych

Dowiedz się więcej na temat: waluty | polska waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »