Reklama

RPP obniży stopy. Po raz ostatni w tym roku

Oczekujemy, że w środę Rada Polityki Pieniężnej (RPP) po raz kolejny obniży stopy procentowe, a skala tej redukcji wyniesie 25 pkt baz. I to będzie koniec. W drugiej połowie roku sytuacja w gospodarce będzie stopniowo się poprawiać.

Dla władz monetarnych najważniejsza jest projekcja inflacji oraz - do pewnego stopnia - prognozowana sytuacja gospodarcza. To właśnie słabsze niż się spodziewano dane są głównym argumentem naszej prognozy, która jest zbieżna z oczekiwaniami rynku.

Reklama

Przypomnijmy, że w maju dynamika inflacji obniżyła się do 0,5 proc. r/r. Rynek spodziewał się 0,7 proc. Nasza prognoza na czerwiec zakłada spadek dynamiki do zaledwie 0,3 proc. w ujęciu rocznym. Jeszcze bardziej ponury obraz przedstawiają ceny, które producenci płacą za swoje nakłady oraz ceny, po jakich sprzedają gotowe produkty. Czerwiec był ósmym z kolei miesiącem dezinflacji cen producentów (inflacji PPI), czyli de facto ich obniżek. Najmocniejsza dezinflacja występuje w górnictwie i wydobywaniu, co jest efektem presji ze strony sektora elektroenergetycznego na obniżki cen surowców, które są obecnie niższe o kilkanaście proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku.

Wszystkie te czynniki spowodowały, że faktyczna inflacja znalazła się niżej niż wskazywał marcowy raport o inflacji, a to jest mocnym argumentem za dalszym łagodzeniem polityki pieniężnej (tym bardziej że członkowie RPP bardzo często podkreślali, że ewentualne obniżki będą warunkowane wynikami zawartymi w raportach o inflacji). Najnowsza projekcja będzie mniej optymistyczna niż ta sprzed czterech miesięcy. Nie zmienia to jednak naszego zdania, że będzie to ostatnia obniżka stóp NBP w tym roku. Na horyzoncie pojawiają się pierwsze oznaki poprawy.

Jedną z nich będzie zahamowanie spadku cen zarówno konsumenckich jak i producenckich, na które wpływ będzie mieć poprawiająca się koniunktura w II połowie tego roku. Co prawda dane za czerwiec nadal nie będą zwiastować wyraźnej poprawy, jednak niska baza statystyczna sprawi, że w grudniu inflacja CPI w ujęciu rocznym powinna wrócić w okolice dolnego odchylenia od celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 proc.), a w całym 2013 r. wyniesie 1,1 proc. Wykluczamy jednak, że niski poziom inflacji średniorocznej wywoła dalsze obniżki, ponieważ obecne wpłyną na sferę realną dopiero za kilka kwartałów. Osiągnięcie średniorocznego tempa inflacji powyżej 1,5 proc. jest wysoce nieprawdopodobne.

Odnośnie sfery realnej w czerwcu równie źle jak we wcześniejszych miesiącach roku wypadną dane o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej. Z drugiej strony wzrosty indeksu PMI oraz optymistyczniejsze wyniki badań koniunktury w przemyśle prowadzone przez GUS sugerują, że rośnie szansa na zmianę trwającej od kilku miesięcy tendencji ujemnych dynamik produkcji sprzedanej przemysłu. W przypadku produkcji budowlano-montażowej dynamika będzie się stopniowo poprawiać, jednak odczyt większy od zera możliwy jest dopiero pod koniec roku.

Opisywany powyżej scenariusz makroekonomiczny przekłada się na przyspieszenie wzrostu PKB z 0,7 proc. r/r w II kwartale bieżącego roku do 1,4 proc. r/r w IV i całorocznej dynamiki na poziomie 1 proc.

Marcin Pietrzak, analityk DM TMS Brokers

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | tym | Rada Polityki Pieniężnej | ten | sytuacja | obniz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »