Reklama

RPP w sytuacji klasycznego dylematu

Pierwsze wypowiedzi przedstawicieli nowej RPP wskazują, iż buduje się konsensus zakładający niezmienione stopy w pierwszej połowie 2010 roku i dyskusje nad zmianą stóp w 2 połowie 2010r.

Pierwsze wypowiedzi przedstawicieli nowej RPP wskazują, iż buduje się konsensus zakładający niezmienione stopy w 1poł10 i dyskusje nad zmianą stóp w 2poł10. Niepewność odbicia w strefie euro (szczególnie po PKB za 4kw09), powolne odbicie inflacji w Polsce w 2poł10 oraz dodatkowe zacieśnienie polityki pieniężnej przez umocnienie złotego wskazują na ostrożne podejście do zacieśniania w 2poł10.

Reklama

Prezydent nominował ostatnich trzech członków nowej RPP. Adam Glapiński i Andrzej Kaźmierczak powinny pozostać "po stronie" prezesa Skrzypka, natomiast zakładamy Zyta Gilowska może pozostać bardziej niezależna. Swoje pierwsze "oficjalne" opinie przedstawili wspomniany powyżej Adam Glapiński i Andrzej Kaźmierczak. Pierwsze komentarze członków RPP bywają zmienne i opinie często zmieniają się po tym jak kandydat staje się w pełni niezależnym członkiem Rady, dlatego też trzeba podchodzić do nich z pewną rezerwą. Przykładem może być stwierdzenie Adama Glapińskiego, że inflacja może znacznie przyspieszyć, gdy wzrost w Polsce wyniesie 2-3%. Uważa on jednak, że ewentualne ruchy stóp to raczej kwestia drugiej połowy roku i to wpisuje się w konsensus wśród pozostałych nominowanych niedawno członków RPP i oczekiwania rynkowe. Adam Glapiński przedstawił także swoje bardzo niechętne wobec euro stanowisko. Jego zdaniem nad przyjęciem euro powinniśmy się zacząć zastanowić jak spełnimy kryteria fiskalne, tj. w 2012, 2013 roku. Z kolei komentarze Andrzeja Kaźmierczaka były raczej niejednoznaczne, ale wyłania się z nich chęć powstrzymania się ze zmianami stóp w najbliższym czasie.

Dylematy prezesa Skrzypka

Komentarz prezesa Skrzypka przed lutowym posiedzeniem był nieco zaskakujący, zważywszy na jego postawę w poprzednich miesiącach (opór przed zmianą nastawienia na neutralne). Sławomir Skrzypek powiedział

Jesteśmy w sytuacji klasycznego dylematu. Z jednej strony należałoby powoli zacząć się zastanawiać, czy nie podwyższać stóp procentowych. Z drugiej strony popatrzmy, co robi bardziej jastrzębi w końcu Europejski Bank Centralny, dlaczego nie podwyższają stóp w USA. Mamy szereg dylematów w gospodarce globalnej.

Prezes nie sprecyzował jaką perspektywę czasową ma na myśli, ale zważywszy na poglądy pozostałej części RPP zakładamy "bezczynną" pierwszą połowę roku. RPP będzie na najbliższym posiedzeniu dysponować nową projekcją, ale nie spodziewamy się, aby nowa ścieżka inflacyjna miała zmienić zaburzyć spokój na rynku krótkich stóp procentowych, nawet jeśli czeka nas spora rewizja projekcji PKB (poprzednia zakładała wzrost PKB w 2010 roku o 1,8%r/r).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »