Reklama

RPP zaskoczyła skalą obniżki na koniec cyklu. Dzisiaj aukcja zamiany

Podczas środowego posiedzenia RPP zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych o 50 pb. Była to zaskakująca decyzja, ponieważ rynek spodziewał się redukcji jedynie o 25 pb, a część ekonomistów w ogóle zakładała, że stopy zostaną utrzymane na niezmienionym poziomie. Po tak zaskakującej decyzji Rady na rynku stopy procentowej doszło do silnego spadku rentowności obligacji, szczególnie tych o krótkich terminach wykupu.

W efekcie obserwowaliśmy stromienie się krzywej dochodowości. W uzasadnieniu RPP stwierdziła, że marcowa decyzja stanowi dopełnienie rozpoczętego w listopadzie 2012 r. cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Jednocześnie prezes NBP Marek Belka nie wykluczył dalszych zmian stóp procentowych, chociaż zasugerował, że Rada przyjmie strategię "wait and see".

Reklama

Rada w komunikacie podała podstawowe założenia najnowszej projekcji inflacyjnej NBP. Zgodnie z marcową projekcją z modelu NECMOD - przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP - inflacja znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 1,3-1,9 procent w 2013 roku (wobec 1,8-3,1 procent w projekcji listopadowej), 0,8-2,4 procent w 2014 roku (wobec 0,7-2,4 procent) oraz 0,7-2,4 procent w 2015 roku. Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według tej projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 0,6-2,0 procent w 2013 roku (wobec 0,5-2,5 procent w projekcji listopadowej), 1,4-3,7 procent w 2014 roku (wobec 1,1-3,5 procent) oraz 1,9-4,4 procent w 2015 roku.

Za najważniejszą przesłankę do zmiany stopy procentowej i dopełnienie cyklu obniżek aż o 50 punktów bazowych uznać można projekcję inflacyjną, która utrzymuje CPI w okolicach dolnego ograniczenia celu w perspektywie najbliższych trzech lat. Rynek stopy procentowej dostosował się gwałtownie do zaskakującej zmiany stopy referencyjnej. Na polskim rynku w dniu dzisiejszym uwagę inwestorów przykuwa aukcja zamiany . Ministerstwo zaoferuje obligacje DS1023, WZ0124 i WS0429 w zamian za papiery zapadające w 2013 roku.

Dzisiaj uwaga rynku skieruje się na Europejski Bank Centralny i Bank Anglii, ale z punktu widzenia rynku stopy procentowej, najważniejsza będzie retoryka jaką przyjmie M.Draghi. Pakiet danych makroekonomicznych z Europy od początku roku, nie wpływa na średnioterminowe scenariusze potwierdzające słabość gospodarki strefy euro jako całości. Z trudem o wzrost walczą niemalże wszystkie kraje oprócz Niemiec, podczas gdy dynamika inflacji pozostaje ograniczona. Projekcja inflacji może zostać nawet nieznacznie zrewidowana w dół, co daje miejsce EBC na ewentualną obniżkę stopy referencyjnej o 25 punktów. Nie zakładamy aby taka obniżka miała miejsce już dzisiaj, ale oczekujemy gołębiego komentarza Rady EBC.

Jeśli negatywne ryzyka po stronie wzrostu gospodarczego w strefie euro okażą się dominujące, M.Draghi otworzy drogę do ewentualnej obniżki w nadchodzących miesiącach. Sugestia, że obniżka stóp była dyskutowana, wpłynie na rynek finansowy. Z punktu widzenia rynków finansowych, ważna będzie również sytuacja we Włoszech. W tym wypadku oczekujemy, że prezes EBC potwierdzi pełne zaangażowanie banku centralnego w stabilizowanie rynku stopy procentowej ("whatever it takes"), jeśli dojść by miało do drastycznego wzrostu stawek na rynkach peryferyjnych, niemniej jednak podkreśli odpowiedzialność rządów poszczególnych zainteresowanych krajów za spełnienie warunków potrzebnych dla ewentualnego uruchomienia programu OMT.

Dzisiaj na rynku pierwotnym w Europie obecne będą Hiszpania i Francja - oferowane będą obligacje tak krótko jak i długo terminowe. Podaż powinna zostać dobrze przyjęta przez rynek. Wyniki aukcji będą po części odpowiedzią na pytanie o obawy rynkowe dotyczące ewentualnego efektu domina w wyniku pogorszenia sytuacji politycznej we Włoszech. Warto jednak nadmienić, ze włoska krzywa radzi sobie dość dobrze, a o poranku 10Y benchmark testuje poziom 4,70 proc., czyli najniższy od wyborów parlamentarnych.

Na rynkach bazowych doszło do dalszych wzrostów rentowności. UST 10Y testował okolice 1,95 proc. podczas gdy wzrosty niemieckiego benchmarku okazały się ponownie mniejsze w porównaniu do amerykańskiego odpowiednika. Bund 10Y testował poziom 1,48 proc. Dla Bundów kluczowe może okazać się dzisiejsze posiedzenie EBC. Rynek amerykański oczekuje już jutrzejszej publikacji danych z rynku pracy.

Mirosław Budzicki

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: była | stopy procentowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »