Reklama

Rynek czeka, frank nadal mocny

Wtorek na rynku złotego mógł wydawać się nudny. Notowania złotego w relacji do euro w ostatnim czasie niemal nie odbiegają od okrągłego poziomu 4,00. To jednak pozorny spokój - rynek cały czas w napięciu czeka na doniesienia z Waszyngtonu.

Wczorajsze wystąpienia Obamy i Boehnera (przywódca Republikanów) potwierdziły, iż nadal daleko do kompromisu potrzebnego aby podnieść limit zadłużenia w USA, zaś wtorek póki co nie przyniósł tu żadnej zmiany. Nerwowość rynku widoczna jest natomiast w Europie, gdzie ponownej przecenie poddane zostały obligacje hiszpańskie i włoskie, a na wartości zyskał frank. Każdy kolejny dzień bez porozumienia będzie tę nerwowość (i ryzyko obniżenia ratingu USA) zwiększał w sposób wykładniczy.

Reklama

Inwestorów nie specjalnie ucieszył amerykański raport o nastrojach konsumentów. Indeks nastrojów Conference Board odnotował w lipcu wzrost z 57,6 do 59,5 pkt. Taki odczyt był zaskoczeniem, gdyż oczekiwano 57,9 pkt. Pozytywnego wydźwięku danych nie należy jednak przeszacowywać - średnia z ostatnich 10 lat to 81,6 pkt., a z udanych dla amerykańskiej gospodarki lat 90-tych to aż 97,5 pkt. Raport zatem z pewnością nie jest przełomem.

Co więcej, jego wymowa została przysłonięta słabym raportem z rynku nieruchomości. Sprzedaż nowych domów spadła w czerwcu z 315 do 312 tys., sugerując jednocześnie iż dobre dane o budowach nowych domów należy traktować ostrożnie. Ogółem dane są neutralne dla rynku i tak też zostały przyjęte. Wątpliwości odnośnie globalnego wzrostu pozostają zagrożeniem dla notowań złotego na najbliższe tygodnie.

Polskie dane były neutralne i nie miały wpływu na rynek. Dynamika sprzedaży detalicznej w czerwcu była nieco niższa od oczekiwań i naszej prognozy i wyniosła 10,9% R/R. To mniej niż w poprzednich miesiącach, choć po części różnica wynika z wyższej bazy odniesienia. Co więcej, spadek dynamiki w cenach stałych był mniejszy (z 8,5 do 6,4% R/R), potwierdzając, iż szczyt inflacji jest już prawdopodobnie za nami. Największy spadek dynamiki sprzedaży dotyczył odzieży i obuwia. Stopa bezrobocia wyniosła 11,8%.

We wtorek tuż po godzinie 16.20 dolar kosztował 2,7690 złotego, euro 4,0045 złotego, zaś frank 3,4450 złotego. Jutro z ważniejszych danych, które mogą mieć wpływ na rynek należy wymienić raport o zamówieniach dóbr trwałych w USA i Beżową Księgę Fed. Klucz do zmiany sytuacji na rynku walutowym pozostaje jednak w Waszyngtonie.

Przemysław Kwiecień

Dowiedz się więcej na temat: frank szwajcarski | Michał Czekaj | waluty | 'Wtorek' | rynki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »