Reklama

Rynek czeka już na niedzielę

Rynek chce wierzyć w pozytywne rozdania. Widać to w notowaniach, gdzie od wtorku pomimo serii złych informacji złoty i akcje zyskują, zaś euro umacnia się wobec dolara. Inwestorzy chcieliby wierzyć, iż Grecy wybiorą proeuropejsko, zaś Fed wspomoże gospodarkę ekspansją monetarną. O ile w tym drugim przypadku oczekiwania mają pewne podstawy, o tyle wybór Greków to całkowita loteria. Dziś jeszcze publikowane będą dane o produkcji w USA i aktywności firm w rejonie Nowego Jorku. Nie wydaje się jednak, aby publikacje te miały zmienić obraz rynku.

Poprawa nastrojów na kruchych nogach

Czwartek był kolejnym dniem delikatnej poprawy nastrojów rynkowych. Euro zyskiwało do dolara już trzeci dzień z rzędu, zyskiwał też złoty oraz akcje. Chciałoby się powiedzieć - na przekór informacjom, które na rynek napływały. Rynki w środę zignorowały zarówno decyzję Moody's, jak i słaby raport o sprzedaży detalicznej w USA. Kolejne słabsze dane z USA - tym razem większa od oczekiwań liczba wniosków o zasiłek (386 wobec oczekiwanych 375 tys.) - wywołały tylko chwilową negatywną reakcję rynku, po czym akcje i euro zaczęły drożeć, a złoty umacniać się zarówno wobec euro jak i dolara.

Reklama

Taka reakcja jest tym dziwniejsza, iż rentowności hiszpańskiego długu rosły po raz kolejny, tym razem testując 7 proc. w przypadku 10-latek. Pozytywną reakcję rynków tłumaczy się oczekiwaniem na działania Fed wobec słabych danych, jednak to dość przewrotny tok myślenia. Słabe dane są zawsze niekorzystnym znakiem, niezależnie od tego, co zrobi bank centralny, a ponadto Fed może w przyszłym tygodniu rynki rozczarować, decydując się na razie tylko na przedłużenie operacji Twist. Wszystko to może jednak w poniedziałek mieć już niewielkie znaczenie...

Grecy zdecydują w jakiej formie rynki zakończą półrocze

Innym wytłumaczeniem dziwnego zachowania rynku (z jednej strony rosnące rentowności, z drugiej zyskujące euro czy złoty) jest paraliż decyzyjny przed rezultatem niedzielnych wyborów parlamentarnych w Grecji. Jedno wydaje się pewne: w poniedziałek na rynkach będzie działo się naprawdę dużo. W zależności od rezultatu wyborów na rynku będziemy mieć albo euforię, albo strach. Warto zwrócić uwagę, iż powinniśmy rozważać nie dwa, a trzy scenariusze: zwycięstwo ND i możliwość zawiązania koalicji (scenariusz pozytywny), zwycięstwo Syrizy i możliwość zawiązania koalicji (scenariusz negatywny) oraz kolejny pat wyborczy (scenariusz negatywny).

Na wykresach:

EURUSD, D1 - kupującym na parze EURUSD udało się sforsować górne ograniczenie kanału spadkowego w okolicach 1,26; jednak nie oznacza to jeszcze wygenerowania sygnału kupna; bykom pozostał poziom 1,2664, który teoretycznie powinien "wytrzymać" do zakończenia dzisiejszych notowań; technicznie może to oznaczać zakończenie fali czwartej i rozpoczęcie spadkowej fali piątej, jednak czy tak będzie zależeć będzie od wyników wyborów.

UDSJPY, D1 - fakt, iż rynek zdaje się grać pod decyzję Fed zdaje się być potwierdzony kombinacją zachowań pary EURUSD i USDJPY - w obydwu przypadkach dolar tarci na wartości; w przypadku USDJPY po dłuższej walce mamy powrót do wewnątrz średnioterminowego kanału spadkowego, co powinno oznaczać test poziomu 77,60... zakładając niesprzyjający wynik wyborów.

Oil (brent), H4 - poprawa nastrojów na rynkach globalnych oraz osłabienie dolara pomogły kupującym na rynku ropy obronić poziom 95,55 USD za baryłkę, czyli minimum z początku czerwca; robi się zatem ciekawie, gdyż w kupujący wreszcie mają szansę na większe odreagowanie, choćby w ramach formacji podwójnego dna z linią szyi na poziomie 102 USD.

Gold, H1 - kolejnym instrumentem, który zyskał na oczekiwaniach na działania Fed jest złoto; jednak siła kupujących wyraźnie maleje - kanał wzrostowy został zamieniony w klin, który często kończy się szybkim zwrotem notowań, czyli w tym przypadku spadkiem; wsparciem dla notowań złota jest poziom 1610 USD za uncję, zaś opory to 1629 i 1641 USD.

Przemysław Kwiecień

Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »