Reklama

Rynek czeka na pieniądze

Sesja w poniedziałek była wyjątkowo nudna. Inwestorzy czekają na paliwo w postaci kolejnego zastrzyku gotówki. Dziś Mario Draghi i Ben Bernanke zdecydują, czy ponownie włączyć drukarki. Szansa jest znikoma, ale powód do plotek wydaje się być idealny.

Wczorajsza sesja giełdowa nie rozpieszczała inwestorów, zwłaszcza graczy spekulujących w horyzoncie intraday. Całkowita zmienność kontraktów futures na WIG20 była na poziomie 24 punktów, licząc od minimów do maksimów sesji. Indeks WIG20 zakończył dzień niewielkim wzrostem o 0,3 proc. przy obrotach na poziomie 487 mln zł. Podobnie przebiegała sesja u naszego zachodniego sąsiada. Indeks DAX zanotował wczoraj wzrost o 0,3 proc. . W Stanach Zjednoczonych Dow Jones wzrósł także o 0,3 proc. , S&P500 zyskał 0,02 proc., a Nasdaq stracił 0,2 proc. . We wtorek rano indeksy azjatyckie zachowywały spokój. Po godzinie 8:00 japoński Nikkei rósł o 0,09 proc., chiński Hang Seng notował ponad 1% wzrost, a amerykański S&P500 rósł 0,4 proc..

Reklama

Na uwagę zasługuje negatywne zachowanie akcji spółki PBG, która w piątek opuści WIG20. Planowana emisja akcji powoduje kolejny dzień przeceny o 6,5 proc. , a w ciągu ostatnich 16 sesji cena spadła o 40 proc. z 80 zł. na 48,7 zł.

Powodem mizernej sesji był przede wszystkim brak istotnych danych makroekonomicznych. Tym, co mogło zaburzyć spokój były dane z chińskiej gospodarki. Podano odczyt deficytu handlowego na poziomie 31,5 mld (przy prognozie kilkunastu mld), który był efektem wcześniejszych, rozczarowujących danych o eksporcie oraz produkcji przemysłowej. Dane makro z Włoskiej gospodarki również nie pomagały we wzrostach. Odczyt PKB wyniósł -0,7 proc k/k (poprzednio -0,2 proc.).

Wtorkowy kalendarz makroekonomiczny prezentuje się dużo ciekawiej. Tym, co skupi uwagę inwestorów będzie konferencja Europejskiego Banku Centralnego oraz posiedzenie FED. Co prawda po ostatnich dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, szansa na rozpoczęcie kolejnej rundy drukowania pieniędzy w Stanach jest znikoma, to nawet odrobina informacji o takiej możliwości wypowiedziana między słowami przez Bena Bernanke, będzie wykorzystana do spekulacyjnych zakupów. W Europie również głównym tematem będzie analiza efektów LTRO oraz dyskusja na temat dalszej pomocy dla krajów PIIGS. Przed konferencją (o godz. 10:00) poznamy odczyt niemieckiego indeksu sentymentu ekonomicznego ZEW (prog. 10,6 pkt). O 13:30 nadejdą dane z USA. Przede wszystkim sprzedaż detaliczna, która według ekonomistów wzrosła w lutym o 1 proc. m/m. Konferencja prezesa FED rozpocznie się o godz. 19:15.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ

Piotr Mazierski

Noble Securities

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »