Reklama

Rynek ignoruje kłopoty USA z budżetem, eurodolar rośnie

Środa była pierwszym w tym tygodniu dniem zauważalnej poprawy nastrojów. Rosły indeksy giełdowe (S&P 500 o 0,32%, WIG 20 aż o 1,05%), a niewielkim spadkiem dzień zakończył eurodolar. Warto jednak zauważyć, że spadki dominowały jedynie podczas sesji azjatyckiej, natomiast zarówno późniejszy handel w Europie, jak i Ameryce przyniósł wzrosty tej pary.

Wczoraj napłynęły dane makro o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Zarówno łączne zamówienia, jak i bazowe (z wyłączeniem środków transportu) spadły poniżej oczekiwań. Odczyty wyniosły odpowiednio: -1,5 oraz -3,6% wobec spodziewanych 0,5 oraz -2,2%. Jednocześnie zrewidowano w górę dane marcowe o 0,7 i 1,5 punktu procentowego. Dodatkowo, dziś poznaliśmy szwajcarski bilans handlowy oraz poziom zatrudnienia. Jakkolwiek, obie zmienne wykazały wzrost (bilans z 1 do 1,52 mld CHF, a zatrudnienie z 4,09 do 4,11 mln), to pierwszy odczyt przekroczył, a drugi nie spełnił oczekiwań rynkowych. Konsensus wyniósł odpowiednio: 2 mld CHF i 4,10 mln osób. Rynki nie zareagowały nerwowo na dane makro, podobnie jak nie przejmują się sytuacją amerykańskiego budżetu.

Reklama

Kongres (połączone izby amerykańskiego parlamentu) musi podnieść dopuszczalny limit długu publicznego do 2 sierpnia, aby uniknąć ogłoszenia częściowej niewypłacalności na rynku dłużnym, która byłaby katastrofą dla USA i całego rynku finansowego. Eksperci twierdzą, że podniesienie limitu zadłużania się musi iść w parze z konkretnymi rozwiązaniami oszczędnościowymi. Wczoraj upadła jedna z propozycji - prywatyzacja programu ochrony zdrowotnej dla osób starszych Medicare.

Prawdopodobnie, inwestorzy nie dopuszczają na razie myśli o tym, że Amerykanie ogłoszą default na części swoich obligacji. Takie podejście do problemu z budżetem USA wraz z chwilowym brakiem kolejnych, złych informacji z Grecji poprawiło globalny sentyment na rynku. W konsekwencji, rośnie eurodolar. Analiza techniczna pokazuje, że możliwe są dalsze wzrosty tej pary.

W ujęciu dziennym wykres pozostaje pod wpływem wygenerowanej kilka dni temu przez wskaźnik RSI dywergencji wzrostowej. Widoczne na wykresie dwa szczyty łączy zielona linia o nachyleniu spadkowym. Analogiczne szczyty, ale na wskaźniku RSI łączy rosnąca linia zielona. Jest to sygnałem do wzrostów dla tej pary. Dziś taki scenariusz potwierdza wybicie z kanału trendu spadkowego, w którym kurs EURUSD poruszał się od ustanowienia na początku maja 16-miesięcznego maksimum 1,49393. Główna para na rynku walutowym Forex ma szanse przenieść się w obszar 1,44131 - 1,44540. W tym rejonie znajdują się: szczyt od którego wyznaczana jest dywergencja wzrostowa oraz 50% zniesienie poprzednich spadków 4-23 maja.

Dziś rynek Forex oczekuje jeszcze wystąpienia prezesa Trichet (11:20). Po południu poznamy amerykańskie PKB za I kw. (dane zrewidowane) i liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Obie publikacje o 14:30.

Bartosz Boniecki

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »