Reklama

Rynek nie poddał się decyzji RPP

Raport Rezerwy Federalnej o stanie gospodarki USA, uwarunkowanie przekazania Grekom kolejnej transzy środków i decyzja RPP były wczoraj fundamentalnymi "hitami dnia". Beżowa Księga Fed potwierdziła spowolnienie w ważnych ośrodkach gospodarczych. Dziś rynek oczekuje na decyzje BoE i EBC.

W 1/3 amerykańskich dystryktów (Nowy Jork, Chicago, Filadelfia, Atlanta) odczuwalne było spowolnienie dynamiki gospodarczej. Jedynie w Dallas wzrost przyspieszył. Na główną siłę amerykańskiej gospodarki - konsumentów - negatywnie oddziaływały rosnące ceny surowców i towarów, przez co droższa była energia i żywność. Do tego, ciągle słaba jest koniunktura na rynku nieruchomości - sprzedaż nowych domów spada od 2005 r., a liczba rozpoczętych budów domów w kwietniu br. stanowiła 28 proc. tego, co przed 5 laty). Amerykanie nie mogą więc liczyć na wzrost zamożności.

Reklama

Wczoraj trzy ważne dla Grecji instytucje - MFW, EBC i UE uznały, że Atenom można wypłacić kolejną transzę środków z pakietu pomocowego (bailout) przyznanego przed rokiem. Pod jednym warunkiem. Skorygowany musi zostać plan naprawczy. Co więcej, obecne cięcia jawią się jako niewystarczające w obliczu głębszej recesji, niż wcześniej oczekiwano. Sytuacji nie upraszcza możliwe odwrócenie się turystów od Hellady w wyniku zapowiadanych strajków.

Wczorajsza decyzja Rady wywołała małą burzę na rynku Forex. Wyładowanie było gwałtowne, acz krótkie - złoty umocnił się względem euro o 1 grosz w ciągu niespełna 5 minut. Ustanowione w tym czasie minimum kursu EURPLN - 3,9450 - już do końca dnia stanowiło zaporę nie do przejścia dla złotego.

Jak się okazało, poziom 3,9450 rynek potraktował jak trampolinę - wybicie nastąpiło na koniec sesji w Azji, po 7:00. Obecnie kurs znajduje się powyżej 3,95. Ważna będzie dzisiejsza decyzja Europejskiego Banku Centralnego, który powinien pozostawić stopy na dotychczasowym poziomie 1,25 proc.

Cała uwaga wokół EBC skupi się zatem ponownie na organizowanej o 14:30 konferencji prasowej z udziałem prezesa Trichet. Jakiekolwiek jastrzębie sygnały ze strony szefa EBC powinny umocnić euro względem złotego co najmniej do wczorajszego maksimum 3,9615. Warto jednak pamiętać, że EURPLN w długim okresie cały czas znajduje się w trendzie spadkowym, co jest widoczne na wykresie w ujęciu tygodniowym.

Kurs znajduje się poniżej 40-okresowej średniej przesuniętej (brązowa linia na wykresie). Wskaźnik ADX (turkusowa linia u dołu wykresu) pokazuje, że trend ten jest bardzo słaby. Być może dzisiejsza decyzja i konferencja EBC będą krokiem do aprecjacji euro względem złotego w dłuższym okresie?

Dziś najważniejsze będą słowa. Zapadną decyzje dwóch banków centralnych - Strefy Euro i Anglii. W obu przypadkach oczekiwane jest pozostawienie stóp na dotychczasowych poziomach (1,25 i 0,50 proc.). Ponadto, o 14:30 poznamy bilans handlu zagranicznego USA (konsensus: -48,8 mld dol.) oraz wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Popularne unemployment claims powinny spaść do 415 tys. z 422 tys. poprzednio.

Bartosz Boniecki, główny ekonomista Alchemii Inwestowania

Dowiedz się więcej na temat: EBC | waluty | USA | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »