Reklama

Rynek przerysowywuje oczekiwania, co do kształtowania się stóp w USA

Według kontraktów CME na stopę procentową, na bazie której liczone jest prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed, kolejne zacieśnienie polityki może mieć miejsce dopiero wiosną 2017 r. (!) - odsetek szans na podwyżkę stóp do lutego 2017 r. spadł do poziomu 40 proc. To wynik słabych danych makro w tym tygodniu (odbicie ISM dla przemysłu w styczniu było niewielkie - do 48,2 pkt., a ISM dla usług publikowany wczoraj nieoczekiwanie spadł do 53,5 pkt.).

Jako "przeciętne" należy natomiast określić szacunki ADP, co zmniejsza prawdopodobieństwo "pozytywnego" zaskoczenia danymi Departamentu Pracy w piątek. Przede wszystkim jest to jednak też wynik sygnałów wysyłanych z Fed. Wczoraj rynek mocno zareagował na słowa wiceprezesa Fed, Williama Dudley'a, który stwierdził, że wśród członków tego gremium narastają obawy, iż dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej, może mieć negatywne przełożenia na gospodarkę.

Reklama

Dodał też, że sygnały dalszego spowolnienia w globalnej gospodarce, a także dalsze umocnienie dolara mogłyby mieć "znaczące konsekwencje" dla sytuacji USA. Tym samym, jak zaznaczył FOMC będzie uważnie monitorować wszelkie sygnały mogące mieć wpływ na oceny perspektyw dla gospodarki. W podobnym tonie wypowiedziała się dla gazety Wall Street Journal także Lael Brainard z zarządu Fed.

Dzisiaj w kalendarzu mamy wystąpienia kolejnych członków Fed - Erica Rosengrena, Roberta Kaplana, a także Loretty Mester. Poza tym o godz. 14:30 odczyty kwartalnych kosztów pracy i wydajności, a także cotygodniowych danych o bezrobociu, oraz o godz. 16:00 ostateczne dane nt. zamówień na dobra trwałego użytku.

Naszym zdaniem: Na temat dolara szerzej pisaliśmy już wczoraj wieczorem. Główne pytanie, jakie warto postawić sprowadza się do tego, czy oczekiwania rynku zakładające podwyżkę stóp procentowych przez Fed najwcześniej za rok, nie są aby nadmiernie przerysowane. Faktycznie, aby odwrócić tą negatywną tendencję (którą rynek się zaczyna nakręcać) potrzeba informacji, których brakuje - wyraźnie lepszych danych makro, czy też "jastrzębich" słów ze strony członków Fed.

Zwróćmy jednak uwagę na to, że Dudley, czy Brainard, którzy wypowiadali się wczoraj byli wcześniej z natury "gołębi", chociaż za grudniową podwyżką stóp głosowali wszyscy w FOMC. Tym samym o wiele ważniejsze będzie to, na ile wcześniej "jastrzębio" nastawieni członkowie Fed, zaczną zmieniać zdanie - dzisiaj warto będzie, zatem zerkać na popołudniowe wystąpienie Kaplana z Dallas, czy też Mester z Cleveland.

Zerknijmy na EUR/USD. Dzisiaj rano przemawiający we Frankfurcie Mario Draghi dał do zrozumienia, że spóźnione działanie mające na celu wyrwanie się ze zbyt niskiej inflacji, może okazać się bardziej ryzykowne od tego, że możemy reagować zbyt wcześnie. Szef EBC odrzucił też zarzuty, że bank centralny ma tak naprawdę niewiele możliwości działania i podjęcie kolejnych niekonwencjonalnych kroków wiązałoby się z pewnym ryzykiem.

Zdaniem Draghiego priorytet walki ze zbyt niską inflacją jest kluczowy. Co to oznacza? Wydaje się, że Draghi próbuje korygować wcześniejsze słowa Ewalda Nowotnego, który w poniedziałek stwierdził, że rynki nie powinny nastawiać się na nazbyt wiele w kontekście posiedzenia zaplanowanego na 10 marca. Uważamy, że EBC może jednak zdecydować się na mocniejsze uderzenie, chociażby po to, aby "skorygować" realizowany teraz przez rynki scenariusz umocnienia się euro.

Słowa szefa EBC nie znaczą jednak dzisiaj dla euro wiele. W przypadku EUR/USD kontynuujemy ruch wzrostowy, chociaż zbliżamy się już do ważnych poziomów 1,1200-1,1250, które mogą powstrzymać dalszy marsz na północ. Wsparcie to okolice 1,1086 (dawnego dołka z września b.r.).

Marek Rogalski - główny analityk walutowy

Prezentowany raport został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przedstawiony raport jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia i w żadnym wypadku nie może być podstawą działań inwestycyjnych Klienta. Przy sporządzaniu raportu DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego raportu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy raport adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych. Nadzór nad DM BOŚ SA sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Regulamin doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych znajduje się na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »