Reklama

Rynek walutowy - Mamy zgodę TK. Dziś poznamy decyzję Fed

Znamy już decyzję niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (FTK). Niemcy mogą ratyfikować europejski pakt fiskalny i stały fundusz pomocowy (ESM), lecz pod pewnymi warunkami. Trybunał uznał, że niemiecki parlament musi być informowany o decyzjach ESM, a bez zgody niższej izby parlamentu Niemcy nie mogą ponosić wyższych kosztów w funduszu niż uzgodnione 190,24 mld euro. To oznacza, że żaden zapis traktatu nie może być sformułowany w sposób, który umożliwiałby zwiększenie tego udziału bez zgody niemieckich przedstawicieli w gremiach ESM.

W praktyce niemiecki parlament ma zatem de facto prawo veta co do zwiększenia wielkości funduszu. Orzeczenie sądu w Karlsruhe oznacza, że prezydent Niemiec J.Gauck może złożyć podpis pod ustawą ratyfikacyjną. Dzięki temu ESM, czyli stały fundusz o wartości 700 mld euro na wsparcie nadmiernie zadłużonych krajów strefy euro i jeden z kluczowych instrumentów walki z kryzysem wspólnej waluty, mógłby zacząć funkcjonować w październiku.

W reakcji na orzeczenie FTK euro zaczęło się wzmacniać względem dolara (kurs EUR/USD dotarł do 1,2936). Poranne straty wobec wspólnej waluty odrobił też złoty (choć na krótko). Na parkietach WIG20 wyszedł chwilowo nad kreskę, idąc śladem głównych europejskich rynków. Trybunał wywołała euforię na giełdzie w Atenach. Indeks tamtejszego rynku Athex Comp zyskał aż 5,3 proc.

Reklama

Spadły też rentowności obligacji głównych beneficjentów ESM, czyli papierów włoskich i hiszpańskich. Premier Włoch M.Monti nazwał wczorajszą decyzję "doskonałą wiadomością", bowiem zniknęła ostatnia przeszkoda dla wejścia w życie traktatu o funduszu ratunkowym i paktu fiskalnego. Pozytywne rozpatrzenie wniosku pozwoli EBC podjąć dalsze kroki związane z zaprezentowanym niedawno programem OMT.

Środa była równie dniem kolejnych publikacji makroekonomicznych, choć nie tych z pierwszej półki. Jeszcze przed południem rynek poznał dane na temat produkcji przemysłowe w strefie euro. Jak się okazało w lipcu produkcja spadła o 2,3 proc. r/r i jednocześnie wzrosła o 0,6 proc. m/m. Rynek spodziewał się spadku dynamiki o 3,3 proc. w ujęciu rocznym i utrzymania się bez zmian w relacji miesięcznej. Po południu inwestorzy poznali natomiast dane z USA - również drugoplanowe. W sierpniu ceny importu wzrosły o 0,7 proc., zaś eksportu 0,9 proc.

Dzisiaj kolejne, ważne wydarzenie tego tygodnia - drugi i ostatni dzień posiedzenia FOMC. Obok decyzji dotyczącej polityki monetarnej Fed, podane zostaną również wyniki ostatnich projekcji ekonomicznych. Publikowane cztery razy w roku prognozy gospodarcze dla Stanów Zjednoczonych zawierają głównie informacje o PKB, stopach procentowych i inflacji. Po posiedzeniu Fed zaplanowana jest na godzinę 20:15 konferencja prasowa szefa banku B.Bernanke, na której rynek oczekuje, że usłyszy zapowiedź uruchomienia trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki monetarnej. Fed używał ostatnio sformułowania: frustrująco powolna poprawa sytuacji na rynku pracy. Ala tu nasuwa się pytanie, czy ta frustracja ma być podstawą do decyzji o QE3 prowadzącym do nadmuchiwania balonu bilansu Fed?

Niemniej, z ankiety Bloomberga wynika, że takiego przebiegu sytuacji oczekuje aż 74 proc. sondowanych. Ponadto, 32 z 73 uczestników ankiety zakłada, że dzisiaj dojdzie do ogłoszenia kolejnej rundy zakupów aktywów bez określania kwoty i konkretnej daty zakończenia, ale z zaznaczeniem, że celem jest trwała poprawa sytuacji gospodarczej, 22 spodziewa się ogłoszenia QE3, ale z określeniem daty końcowej i wielkości przeznaczonych na zakupy pieniędzy. Niewielka część uczestników rynku sadzi jednak, że Fed może grać na czas (na co zwracaliśmy już uwagę we wcześniejszych naszych raportach) jedynie sygnalizując słownie możliwość dalszego luzowania, jako zdecydowanie realną lub nawet przesądzoną.

Oczekiwania są więc konkretne i dość zróżnicowane. Rozczarowanie może być więc bolesne i kosztować rynek marszem euro w kierunku 1,23-1,25 USD, zaś zapowiedź QE3 testem 1,30 USD. W oczekiwaniu na komentarz B.Bernanke na parze EUR/USD nie powinniśmy obserwować jednak żadnych gwałtownych ruchów. Dzisiaj obok Fed decyzję w sprawie stóp procentowych będzie podejmował też Bank Szwajcarii. Z danych makroekonomicznych poznamy natomiast kolejny tygodniowy raport z rynku pracy w USA.

W kraju środowa sesja europejska przyniosła de facto osłabienie naszej waluty.

Początkowa pozytywna reakcja na werdykt FTK została jednak później zastąpiona realizacją zysków na parach walutowych. Dzisiaj od rana kurs EUR/PLN oscyluje w okolicach 4,10 zaś USD/PLN 3,17 po tym jak jeszcze w pierwszych godzinach środowej sesji testowane były poziomy odpowiednio 4,065 i 3,15. Obok wydarzeń ze świata w czwartek uwagę krajowych inwestorów zajmować będzie też publikacja inflacji za sierpień. Analitycy spodziewają się spadku inflacji do 3,8 proc. r/r z 4,0 proc. w lipcu.

Joanna Bachert

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »