Reklama

Rynek wciąż pod wpływem informacji ze strefy euro

Złoty na skutek pogorszenia nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach dość silnie stracił wczoraj na wartości. Kurs EUR/PLN wybił się górą z płasko nachylonego kanału spadkowego, w którym pozostawał od sierpnia.

Dało to impuls do zwyżki do istotnego oporu na poziomie 3,9850. Przebicie tej wartości potwierdziłoby potencjał wzrostowy w notowaniach euro względem złotego. Bariera ta zdołała jednak zatrzymać wzrost, co zaowocowało odreagowaniem. Dopóki kurs EUR/PLN pozostaje pod 3,9850 możliwe są próby powrotu do wybitego wcześniej kanału (powrót ten zanegowałby wcześniejsze sygnały do wzrostu).

Reklama

Z kolei ewentualne przebicie 3,9850, które może się dokonać jedynie pod warunkiem kontynuacji dynamicznej wyprzedaży ryzykowniejszych aktywów na świecie, otworzyłoby drogę do wzrostu w kierunku 4,0200-4,0250. Kurs USD/PLN przebił wczoraj lokalny opór na poziomie 2,9600 i posiada przestrzeń do zwyżki do psychologicznej bariery 3,0000.

Wczorajsza decyzja RPP o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie nie przyniosła zbyt silnej bezpośredniej reakcji notowań złotego. Z komentarza do tej decyzji można wnioskować, iż do końca roku koszt pieniądza w naszym kraju nie ulegnie zmianie. Jego podwyżka powinna nastąpić w I kw. przyszłego roku.

Jednym z czynników, który powstrzymuje Radę od podwyżek stóp jest oczekiwane przez jej członków umocnienie polskiej waluty. Według prezesa NBP złoty posiada potencjał do aprecjacji o 10 proc., co oznacza, iż np. kurs EUR/PLN może zejść pod poziom 3,6000. Jako czynnik hamujący obecnie umocnienie polskiej waluty M. Belka wskazał problemy gospodarcze niektórych państw strefy euro. Dodał jednak, iż w porównaniu do innych walut złoty i tak pozostaje względnie odporny na te problemy. Tego typu opinie powinny wspierać PLN. Duża skala oczekiwanego umocnienia stanowi z kolei silną barierę dla podwyżek stóp.

O wzroście awersji do ryzyka na światowych rynkach decydowały wczoraj niesłabnące obawy związane z sytuacją w mniej rozwiniętych krajach strefy euro oraz napięcia pomiędzy Koreą Północną i Południową. Pod wpływem tych czynników na giełdach obserwowaliśmy dość duże spadki, znacznemu umocnieniu uległ dolar amerykański.

Kurs EUR/USD zdołał pokonać zeszłotygodniowe minimum i zszedł w okolice kluczowego wsparcia usytuowanego w pobliżu 1,3350, a wyznaczonego przez poziom 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego wzrostów obserwowanych od czerwca do początku listopada br. oraz przez lokalny szczyt z sierpnia. Bariera ta powinna przynajmniej chwilowo hamować osłabienie euro względem dolara. Przy niej rozstrzygną się krótkoterminowe losy notowań EUR/USD.

Na rynek napływają wciąż nowe informacje, które nie pozwalają na zmniejszenie się obaw inwestorów związanych z sytuacją mniej rozwiniętych państw strefy euro. Dzisiaj w nocy agencja S&P poinformowała o obniżce ratingu Irlandii. Ocena długoterminowa została obniżona z poziomu AA- do A z perspektywą negatywną. Jako przyczynę tej decyzji podano oczekiwane dodatkowe koszty, jakie rząd Irlandii będzie musiał ponieść, by wspierać swój system bankowy.

Według S&P, gdyby nie pomoc MFW i EU dla Irlandii, obniżka ratingu mogłaby być jeszcze większa. Wobec tego typu kroków inwestorom trudno będzie szybko odzyskać zaufanie do tego kraju. W najbliższych dniach prawdopodobnie w dalszym ciągu niechętnie kupować będą oni euro.

Wczoraj w godzinach wieczornych dodatkową negatywną presję na rynki wprowadziła chwilowo publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC. Wynika z nich, iż członkowie Komitetu byli podzieleni przy ocenie wprowadzanego programu wykupu aktywów. Niektórzy z nich obawiali się negatywnych efektów w postaci nadmiernej inflacji i osłabienia dolara. Ponadto amerykańskie władze monetarne obniżyły prognozy wzrostu gospodarczego na bieżący rok z 3,0-3,5 do 2,4-2,5 proc., a na 2011 r. z 3,5-4,2 na 3,0-3,6 proc. Z rewizji tych wynika, iż jeszcze w przyszłym roku gospodarka USA może mieć problemy z powrotem do wysokiego tempa ożywienia.

Dzisiejsza sesja obfitować będzie w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na indeks Ifo z Niemiec, drugi odczyt danych o PKB Wielkiej Brytanii za III kw., zamówienia w przemyśle strefy euro oraz sprzedaż nowych domów w USA.

Tomasz Regulski

Dowiedz się więcej na temat: strefa euro | ze | złoty | euro | waluty | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »