Reklama

Rynek znowu złapał zadyszkę?

O ile podczas sesji azjatyckiej dominował kolor czerwony to początek piątkowych godzin europejskiego handlu przynosi częściowe odreagowanie po wyprzedaży akcji napędzanej obawami o rozprzestrzenianie się nowej mutacji koronawirusa.

Wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się na blisko 1 proc. minusach niemniej jednak dziś notowania kontraktów terminowych odbijają. Również niemiecki Dax na otwarciu wraca powyżej 15500 pkt. Na rynku cały czas widoczne są obawy o dalsze tempo odbudowy gospodarczej w obliczu zagrożeń związanych z wariantem delta. Dopóki te nie zostaną rozwiane może być trudno o zdecydowaną wędrówkę na północ. 

 Pamiętajmy jednak, że rynek kilkukrotnie mierzył się już z kolejnymi falami pandemii, które wywoływały wzrost awersji do ryzyka. Finalne jednak za każdym razem głównym indeksom udawało się wracać na szczyty. Podobnie może być i tym razem. Szczególnie, że zagrożenia związane z nową mutacją będą zachęcały bankierów centralnych do utrzymywania wysokiego stopnia akomodacyjności polityki monetarnej. Pfizer planuje dystrybucję trzeciej dawki szczepionki, która ma być bardziej efektywna w prewencji przeciw wariantowi delta. Popytowi na ryzyko nie sprzyjają ponownie pojawiające się tarcia na linii USA-Chiny związane z nieprzestrzeganiem praw człowieka. Waszyngton zdecydował się na wpisanie na czarną listę 10 tamtejszych przedsiębiorstw.

Reklama

Notowania ropy zaliczyły wczoraj zdecydowane odbicie po wcześniejszej wyprzedaży mimo spadków na rynku akcyjnym. WTI wraca powyżej 73 USD za baryłkę. Wczorajsze dane amerykańskiego Departamentu Energii na temat poziomu stanów magazynowych paliw niewiele wniosły. Kluczowe pod kątem dalszych perspektyw jest planowany wzrost wydobycia i ryzyka związane z rozprzestrzenianiem się wariantu delta. Jak na razie po dwóch dniach silnych spadków mimo wzrostu awersji do ryzyka, notowania opierają się przed dalszych zejściem na południe.

Zagrożenia związane z wariantem delta wspierają bezpieczne przystanie. Kurs EURUSD cały czas blisko 1.18, mimo spadku rentowności amerykańskich dziesięciolatek do 1.30 proc. EBC przedstawił wczoraj wynik przeglądu strategii banku i zgodnie z oczekiwaniami zaimplementował symetryczny cel inflacyjny na poziomie 2 proc. Wcześniej inflacja miała być blisko, ale poniżej 2 proc. Taki zabieg pozwala na utrzymywanie bardziej akomodacyjnej polityki monetarnej przez dłuższy czas, co rynki teoretycznie powinny przyjmować z zadowoleniem. Złoto radzi sobie coraz lepiej i wychodzi powyżej 1800 USD za uncję. Przyzwolenie na wyższą inflację może być jednym głównych elementów napędzających notowania żółtego metalu.

Rafał Sadoch

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »