Reklama

Rynki czekają na decyzję Moody's

Początek piątkowej sesji przynosi wzrost awersji do bardziej ryzykownych aktywów. Spadek apetytu na ryzyko sprzyja umocnieniu takich walut jak USD, JPY czy CHF. Eurodolar kontynuuje spadki. Wczorajsze dane odnośnie produkcji przemysłowej w strefie euro rozczarowały. Produkcja spadła o 0,8 proc. w ujęciu miesięcznym wobec oczekiwanych 0,0 proc. m/m.

Dzisiejsze dane odnośnie inflacji HICP z Niemiec były zgodne z oczekiwaniami, natomiast wstępny odczyt PKB za pierwszy kwartał 2016 r. pozytywnie zaskoczył. Tempo wzrostu niemieckiej gospodarki w pierwszych trzech miesiącach tego roku wyniosło 0,7 proc. w ujęciu kwartalnym wobec 0,3 proc. w poprzednim kwartale i oczekiwanych 0,6 proc. k/k.

Oczy inwestorów będą zwrócone dzisiaj w stronę Polski w oczekiwaniu na decyzję Moody's odnośnie ratingu Polski. Zdania ekonomistów w tej kwestii są podzielone. Jedni spodziewają się jedynie obniżenia perspektywy ratingu do negatywnej i pozostawienia obecnego ratingu na poziomie A2. Inni natomiast antycypują cięcie ratingu przez amerykańską agencję wraz z obniżeniem perspektywy ze stabilnej do negatywnej.

Reklama

Na skutek sugestii o możliwym cięciu ratingu już w kwietniu złoty silnie tracił na wartości, więc samo cięcie perspektywy ratingu może okazać się pozytywne dla złotego wobec bardziej pesymistycznego stanowiska niektórych uczestników rynku. Należy pamiętać, że polska gospodarka postrzegana jest jednak w dalszym ciągu za dobrze zrównoważoną.

Złoty pozostaje stabilny, z lekką tendencją do umocnienia względem euro w oczekiwaniu na decyzję Moody's. Ponadto dzisiaj z Polski poznamy wstępny odczyt PKB, bilans płatniczy oraz inflację bazową. Zgodnie ze wstępnym odczytem kwietniowa inflacja CPI wyniosła -1,1 proc. w skali roku wobec -0,9 proc. r/r w marcu. Niski odczyt tego wskaźnika nie sprzyja pojawieniu się presji cenowej oraz sugeruje, że dzisiejszy odczyt inflacji bazowej może być niższy niż -0,2 proc. r/r w marcu.

Wsparciem dla waluty amerykańskiej okazały się wczorajsze wypowiedzi członków FOMC z prawem głosu. Gołębi Rosengren zwrócił uwagę, że rynek pozostaje zbyt pesymistyczny w kwestii dalszej normalizacji polityki pieniężnej w USA. Szef Fed w Bostonie uzależnił przyszłe decyzję FOMC od napływających danych oraz tego czy inflacja będzie znajdowała się bliżej celu. Z kolei zdaniem jastrzębiej Esther George obecny poziom stóp procentowych jest zbyt niski biorąc pod uwagę warunki panujące w gospodarce.

Podczas piątkowej sesji zostaną opublikowane ważne dane z USA dotyczące sprzedaży detalicznej oraz wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan. Analitycy spodziewają się, że wzrostu sprzedaży w kwietniu o 0,8 proc. m/m, co może wzmocnić oczekiwania na wzrost tempa wzrostu gospodarczego w amerykańskiej gospodarce w drugim kwartale tego roku. W związku z tym, że konsumpcja prywatna pozostaje ważnym ogniwem wzrostu PKB, istotny będzie także odczyt wskaźnika nastrojów amerykańskich konsumentów. Konsensus rynkowy zakłada, że indeks Uniwersytetu Michigan wzrośnie w kwietniu do 91 pkt. z 89 pkt.

Zgodnie z oczekiwaniami Bank Anglii nie zmienił wczoraj parametrów polityki monetarnej utrzymując główną stopę procentową na poziomie 0,5 proc. oraz wartość programu skupu aktywów na poziomie 375 mld GBP. Ekonomiści nie spodziewają się ruchów ze strony BoE przed wynikami czerwcowego referendum ze względu na niepewność utrzymującą się w związku z tym wydarzeniem, która ciąży brytyjskiej gospodarce.

GBPUSD

Strona podażowa na GBPUSD w dalszym ciągu nie może sobie poradzić ze wsparciem w postaci 50-okresowej średniej EMA na wykresie dziennym, która zbiega się z 50 proc. zniesieniem całości fali wzrostowej z poziomu 1,4004. W związku z powyższym w dalszym ciągu okolice 1,4385 stanowią ważne wsparcie w średnim terminie. Z technicznego punktu widzenia przełamanie tego rejonu otworzy drogę do kontynuacji spadków w okolice geometrycznego poziomu wynikającego z 61,8 proc. zniesienia Fibo na poziomie 1,4295. Maksimum dzienne z wczoraj wyznacza opór na poziomie 1,4529, jednak ważną barierę dla strony popytowej stanowią dopiero okolice 1,4640, gdzie przebiega 200-okresowa średnia EMA w skali D1.

EURJPY

Notowania EURJPY wyhamowały wzrosty w tym tygodniu w okolicy 61,8 proc. zniesienia Fibo całości impulsu spadkowego z poziomu 126,45. Para obecnie handlowana jest poniżej istotnych średnich kroczących EMA na wykresie w skali H4 (200-, 100- i 50-okresowej) co sprzyja utrzymaniu tendencji spadkowej. Z technicznego punktu widzenia notowania obecnie powinny zmierzać w okolice 122,67, gdzie geometryczne wsparcie wyznacza 61,8 proc. zniesienia Fibo całości wzrostów z poziomu 121,47.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »