Reklama

Rynki czekają na Parlament Hellenów

Wtorkowe notowania na rynku głównej pary walutowej przebiegły pod znakiem niewielkiej aktywności. Sprzyjało temu niemal puste kalendarium makroekonomiczne, a także wyczekiwanie inwestorów na dzisiejsze głosowanie w parlamencie ateńskim nad wotum zaufania dla rządu premiera Papandreu.

Niewielka aktywność

Wydarzenie to ma obecnie kluczowe znaczenie dla inwestorów. Od jego wyniku bowiem zależy w dużej mierze, czy uda się uchwalić pakiet ustaw oszczędnościowych i prywatyzacyjnych. To zaś jest warunkiem przyznania kolejnej transzy pomocy, bez której Grecja nie będzie wstanie wykupić zapadających w najbliższym czasie obligacji.

Na plus dla rynku opowiada się to, że obecnie rządzący posiadają niezbędną przewagę. Nie jest ona zbyt duża, gdyż wynosi tylko 5 głosów, co przy wysokim niezadowoleniu społeczeństwa i niskim poparciu dla proponowanych zmian stanowi niewielki bufor bezpieczeństwa.

Reklama

Tego też obawiają się uczestnicy rynku, lecz mimo to dziś kurs głównej pary walutowej rósł i pod koniec sesji europejskiej dotarł do poziomu 1,4370. W osiągnięciu tego poziomu pomogły mu nie tylko oczekiwania na pomyślny wynik głosowania, lecz także w miarę udane aukcje hiszpańskich i greckich bonów, które sprzedały się w zaplanowanej wielkość i sporym zainteresowaniem, lecz niestety odznaczyły się wyższą rentownością. Wzrosty mogły wynikać także, ze słabości dolara, który traci na nierozwiązanej kwestii amerykańskiego długu.

Ciągły brak porozumienia w sprawie podniesienia limitu zadłużenia rodzi coraz więcej niepewności i wzmaga zaniepokojenie agencji ratingowych. Po kwietniowej obniżce perspektywy dokonanej przez S&P ta agencja znów porusza tą kwestię. Mimo, że jak na razie jest to temat drugoplanowy, gdyż inwestorów bardziej interesuje los Grecji i innych krajów z peryferii Strefy Euro, to w najbliższym czasie może on urosnąć do problemu ogromnych rozmiarów.

Spora zmienność pary EUR/PLN

Dziś na rynku pary EUR/PLN mogliśmy obserwować sporą zmienność. O poranku kurs zanotował szybki spadek do poziomu 3,9750 i równie szybki powrót do oporu na 3,99. W dalszej części dnia sytuacja wyglądał podobnie i notowania zamykały się pomiędzy tymi wartościami. Takie zachowanie wynikało z siłowania się z jednej strony lepszego sentymentu na rynkach światowych związanych z oczekiwaniami na pozytywny wynik głosowania w Grecji oraz nadal dużej niepewności, czy uda się uchwalić reformy i porządnie je zrealizować, mimo sprzeciwów większości obywateli. Na drugiej parze sytuacja przebiegała w bardziej klarowny sposób wraz ze wzrostami eurodolara złoty zyskiwał względem amerykańskiej waluty umacniając się do wartości 2,77. Poziom ten okazał się jednak zbyt silny na sforsowanie go i dzień para USD/PLN kończyła na poziomie 2,7710.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »