Reklama

Rynki potrzebują dopalaczy

We wtorek inwestorzy nie otrzymali impulsu do zajmowania pozycji lub realizacji zysków na rynku eurodolara. Poniedziałkowa konferencja Bena Bernanke okazała się niewystarczająca do kontynuacji dynamiki, stąd codziennie wystąpienia szefa Rezerwy Federalnej mogą pobudzić ją na dłużej.

Po entuzjastycznie przyjętych w poniedziałek słowach Bena Bernanke na rynek eurodolara powrócił marazm, któremu nie pomógł delikatnie lepszy od oczekiwań odczyt indeksu zaufania konsumentów - Conference Board, który wyniósł 70,2 punkta. Inwestorzy czekają do godz. 17.45 czasu warszawskiego, kiedy odbędzie się drugie już w tym tygodniu wystąpienie szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Bardzo prawdopodobne, że Bernanke wypowie się na temat kolejnego (trzeciego) programu luzowania polityki pieniężnej (QE3). Jeżeli kluczowa postać zadeklaruje zielone światło na uruchomienie QE3, jest szansa na kontynuację trendu wzrostowego.

Reklama

We wtorek przed południem rynek eurodolara utworzył lokalny szczyt na poziomie 1,3386 USD, jednak później skierował się na południe tracąc ponad 60 pipsów. Kurs utworzył minimum na poziomie 1,3319 USD. O godz. 16.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,3380 USD. Najbliższymi poziomami wsparcia i oporu są odpowiednio kursy 1,3283 USD oraz 1,3486 USD.

Marazm na rynku eurodolara stał się przyczyną osłabienia złotego do euro oraz dolara. We wtorek o godz. 16.00 inwestorzy płacili za euro ok. 4,1448 PLN oraz za dolara ok. 3,1068 PLN. W obu przypadkach złoty stracił dzisiaj do dwóch walut ok. 2 groszy. Drugim argumentem osłabiającym we wtorek złotego była wypowiedź Marka Belki, który twierdzi, że podwyższony poziom inflacji jest przejściowy. Ekonomiści nie spodziewają się podwyżek stóp procentowych u naszych południowych sąsiadów, w tym na Węgrzech oraz w Czechach, co może przyczynić się do generalnego osłabienia walut w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Jeżeli popołudniowa konferencja Bena Bernanke nie wniesie impulsu wzrostowego na rynku eurodolara, złoty prawdopodobnie będzie poruszał się trendem bocznym lub nieznacznie osłabi się do euro i dolara. Poziomami oporu na parze euro-złoty i dolar-złoty będą odpowiednio poziomy 4,1571 PLN oraz 3,1245 PLN.

W nocy z wtorku na środę odbędzie się trzecie w tym tygodniu wystąpienie Bernanke. Jutro o godz. 10.30 czasu warszawskiego inwestorzy poznają finalną publikację dynamiki brytyjskiego PKB w IV kwartale 2011 r. Ekonomiści prognozują odczyt na poziomie 0,7 proc. r/r. oraz - 0,2 proc. k/k. Pół godziny później odbędzie się aukcja włoskich papierów dłużnych. O godz. 14.30 odbędzie się publikacja danych o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz na dobra bez środków transportu za luty w Stanach Zjednoczonych.

Radosław Wierzbicki

Dowiedz się więcej na temat: waluty | 'Wtorek'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »