Reklama

Rynki w zawieszeniu

Rynek w niepewności czeka na dalszy rozwój wydarzeń w Stanach Zjednoczonych i przesłuchanie w przyszłą środę odwołanego przez Trumpa byłego szefa FBI Jamesa Comneya. Sytuacja jest jednak dynamiczna i nie można wykluczać, że do tego czasu pojawią się kolejne rewelacje na temat współpracy Białego Domu i Kremla.

W oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń rynek pozostaje w zawieszeniu. Wczorajsza sesja przyniosła umiarkowane odbicie i wzrost kontraktu terminowego na S&P 500 do poziomu 2363 pkt., czyli nieco poniżej 50-sesyjnej średniej, gdzie i dziś rano notowania się znajdują. Przed silniejszym odbiciem ogranicza rynek niepewność dotycząca sytuacji politycznej w USA, jednak należy pamiętać, że szanse na rozpoczęcie procedury impeachmentu pozostają niewielkie, a uspokojenie sytuacji powinno wspierać powrót w okolice historycznych szczytów. Apetyt na ryzyko pozostaje stłumiony, co jest także spowodowane przez skandal korupcyjny w Brazylii z udziałem prezydenta i spadki na tamtejszej giełdzie.

Reklama

Dolar po wczorajszym odbiciu dziś ponownie znajduje się w defensywie, a para EURUSD pozostaje powyżej poziomu 1.11. Choć opublikowane w dniu wczorajszym dane z USA potwierdziły poprawiającą się kondycję amerykańskiej gospodarki, a protokół z ostatniego posiedzenia EBC wskazywał na dużą ostrożność europejskich władz monetarnych w zaostrzaniu retoryki, para EURUSD pozostaje wysoko i w najbliższych dniach należy się liczyć z takim rozwojem sytuacji.

Taki scenariusz wspiera brak publikacji istotnych danych makroekonomicznych, które pojawią się dopiero w przyszłym tygodniu. Głos w dniu dzisiejszym zabiorą: Bullard z oddziału Fed w St. Louis oraz Williams z San Francisco, a także wiceszef EBC Constancio oraz członek zarządu Praet. Wypowiedzi te jednak raczej nie zmienią sytuacji na rynku. Loretta Mester szefowa Cleveland Fed w swoim wczorajszym wystąpieniu podkreślała, że zmienność na rynkach finansowych nie będzie miała wpływu na przyszłe decyzje amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Na rynku surowcowym obserwujemy kontynuację odbicia notowań ropy naftowej, która w oczekiwaniu na zapowiedziane w przyszłym tygodniu wydłużenie limitów produkcyjnych przez kraje OPEC w przypadku odmiany WTI dotarła do poziomu 50 USD za baryłkę. Mijający tydzień przyniósł najwyższy od marca tygodniowy wzrost notowań czarnego złota sięgający 4 proc., a perspektywa przyszłotygodniowego szczytu w Wiedniu powinna podtrzymywać dobry sentyment. Notowania złota z kolei po wczorajszym cofnięciu pozostają w rejonie wsparć na poziomie 1250 USD za uncję.

Po południu opublikowane zostaną najważniejsze dane z polskiej gospodarki za kwiecień. Poznamy wskaźniki sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej. Uwagę rynków może przykuć zachowanie przemysłu i prognozowany silny spadek dynamiki produkcji, który stanowi zagrożenie dla notowań złotego w trakcie dzisiejszej sesji.

Rafał Sadoch

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »